Warshift 2
Patrik próbował swoich sił w polowaniu na obcych w stylowo zaprojektowanych machinach wojennych i ostatecznie zmienił stronę, by zniszczyć ludzkość w tej kontynuacji, która łączy RPG, akcję i strategię czasu rzeczywistego w jednym pakiecie...
Warshift 2 to naprawdę wyjątkowa gra, którą z radością miałem okazję wypróbować. Zaczyna się dość intensywnie, gdy ulepszasz mecha lub pojazd, który służy jako twoja postać. To niemal jak gra akcji RPG, gdzie wyruszasz w świat, by niszczyć i wysadzać wszystko dla punktów. Następnie możesz zainwestować te punkty w więcej i lepsze ulepszenia. Zabawa na tym się nie kończy; Możesz też oddalić obraz i przejąć kontrolę nad budową bazy, produkcją oddziałów i innymi aspektami. Twoim zadaniem jest żonglowanie intensywną grą RPG akcji i strategią czasu rzeczywistego, podobnie jak Starcraft, wszystko jednocześnie.
W tej przyszłości frakcja cyborgów toczy wojnę z obcymi. Oba są dość podobne pod względem funkcji, ale radykalnie różnią się wyglądem. Konstrukcja przebiega podobnym etapem, a budynki działają w bardzo podobny sposób. Różnice tkwią w typach jednostek i broni. Obcy są nieco owadopodobni, a bohaterowie przypominają Cybrany z Supreme Commander. Co jest trochę ironiczne, biorąc pod uwagę, że są frakcją cyborgów. Nie mam żadnych zastrzeżeń do żadnej z nich, poza tym, że miałbym nadzieję, iż budowa bazy będzie trochę bardziej asymetryczna między frakcjami. Jednocześnie rozumiem, że jako samodzielny deweloper możesz zrobić tylko tyle.

Widok strategii wygląda dobrze, ale nie zawsze jest tak przyjazny użytkownikowi, jak powinien.
Moje pierwsze wrażenia są takie, że całość wydaje się trochę toporna. W zależności od tego, na czym się skupisz, coś innego ucierpi. Oprócz porównania tego z oryginałem chciałbym wyróżnić dwie inne udane serie gier. Pierwsza to seria, którą zawsze kochałem i mam nadzieję zobaczyć więcej w przyszłości, zatytułowana Battlestations. To gra oparta na morzu i powietrzu, w której sterujesz wszystkimi okrętami, okrętami podwodnymi i innymi elementami z perspektywy trzeciej osoby, jak w grze akcji. Możesz też kontrolować akcję przez mapę, jak w taktycznej grze strategicznej. Różnica między tym a Warshift 2 polega na tym, że nie musisz też zbierać zasobów i budować baz. Jest intensywna i stresująca, ale pod wieloma względami dzieli filozofię żonglowania kilkoma systemami rozgrywki jednocześnie. Druga seria to Dobór Naturalny, która sprytnie rozwiązała ten problem. Jeden gracz zajmuje się wyłącznie budowaniem baz, podczas gdy pozostali próbują pokonać siebie nawzajem.
Możesz jednak ustawić budynki zarządzane przez AI, które następnie dowodzi, produkuje oddziały i atakuje wroga. Jeśli całkowicie nie lubisz budowania baz, są tryby gry, w których nie musisz nic budować. Zamiast tego produkujesz typy jednostek w przestrzeni kosmicznej na pokładzie statku, ale nie budujesz baz. Możesz też całkowicie wyłączyć budowę baz na mapach lądowych lub dostosować warunki zwycięstwa, takie jak zwycięstwo ekonomiczne. Daje to grze pewną różnorodność w rozgrywce, choć tryb klasyczny pozostaje najbardziej angażujący. W tym trybie budujesz bazy, ulepszasz swoją postać, produkujesz oddziały i pokonujesz wroga.

Grafika jest niesamowicie stylowa jak na coś stworzonego przez jedną osobę.
Warshift 2 oferuje wiele do ogarnięcia naraz, co skutkuje szybkim tempem, a prawie wszystkie systemy trzeba zarządzać samodzielnie. Jednak niektóre misje kampanii pozwalają pominąć niektóre fragmenty, ponieważ misja skupia się na jednym aspekcie. Wczesne misje zwykle skupiają się na przemieszczaniu się wojsk i pokonywaniu wroga przy użyciu dostępnych zasobów. Niezależnie od tego, po której stronie stoisz, są dość podobne, z prostymi celami. Idź tam, zniszcz to i zbuduj to w tym miejscu. Nie oferuje takiej różnorodności w kampanii, jak StarCraft 2, jeśli chodzi o projektowanie misji. Jednak mogę mu to wybaczyć, biorąc pod uwagę okoliczności, z jakimi mierzył się Cyril Megem jako samodzielny deweloper.

Możesz wybrać między robotami bojowymi, które za jednym kliknięciem zamieniają się w samoloty, a latającymi ninja. Jest tu dobry wybór bohaterów i są różnorodni.
Aby skutecznie walczyć, potrzebujesz postaci bohatera. Podoba mi się, że twoja maszyna wojenna jest tak wszechstronna; W zależności od wyboru, może latać, toczyć się po ziemi, nurkować pod powierzchnię morza i brać udział we wszystkich arenach, gdzie toczą się konflikty. Niektóre to potężne czołgi, inne to mieszanka wszystkiego, a jeszcze inne skupiają się na walce powietrznej. Wybierasz swojego ulubionego przed rozpoczęciem meczu, a także ile sojuszniczych bohaterów sterowanych przez AI weźmie udział. Z tego, co testowałem, możesz mieć do dwóch dodatkowych bohaterów oprócz własnego. Pierwsza gra oferowała tryb kooperacji; drugi obecnie nie, ale zakładam, że jest w trakcie realizacji. Obecnie jest to gra dla jednego gracza, co warto mieć na uwadze, jeśli jesteś zainteresowany.
Sama gra jednak ma trudności z osiągnięciem sukcesu w jednej dziedzinie. To bardziej ogólne doświadczenie. Aspekt strategiczny ma swoje wady, takie jak brak możliwości kolejki ruchów oraz pomijanie niektórych standardowych funkcji. Pojazdy wydają się nieco ociężałe i szarpane w ruchach, gdy sterujesz nimi bez realnego rozpędu. Słowo "nieporęczny" jest w tym kontekście bardzo trafne. Następnie musisz wylądować na specjalnym statku kosmicznym w odpowiednich momentach, by ulepszyć swojego bohatera, podczas gdy wszystko inne się dzieje. To prawdziwy chaos, a w grze jest coś, co wciąga i bawi. Jestem przekonany, że nie będziesz grać w grę dla jednego konkretnego żywiołu, lecz dla połączenia wszystkich elementów naraz.

Obcy są potworni i działają dobrze. Czują się trochę słabsi niż ich wroga frakcja.
Niestety, uważam, że ten koncept działa tylko w określonych sytuacjach. Jest to głównie skuteczne na niewielką skalę, z niewielką liczbą przeciwników i niezbyt wieloma ruchami wojsk. Kiedy wszystko zaczyna się poruszać we wszystkich kierunkach, wszystko trochę się rozpada. Warto jednak ponumerować typy jednostek. Gdy dzieje się wiele naraz, wszystko sprowadza się do ustalania priorytetów na podstawie umiejętności. To gra, w której chciałbym mieć asystenta lub innego gracza, który robi rzeczy, których ja nie robię. Siedziałem tam przez długi czas, myśląc, że tryb kooperacji Age of Empires będzie idealnie dopasowany. Jeden gracz buduje bazę, a drugi walczy. Nie chcę, żeby tak było, jak jest teraz, że wszystko, czego nie robię, utknęło w miejscu. Jeśli przejdę na tanka, nie chcę, żeby moja główna ofensywa się zatrzymała i budowa baz się zatrzymała. Chciałbym zobaczyć bardziej płynne przełączanie się perspektywy, gdzie zadania, których nie wykonujesz, są wykonywane na przykład przez konfigurowalnego AI lub ludzkiego współgracza. To ułatwiłoby przechodzenie między wszystkimi systemami gry.
Zanim zacząłem szukać skrótów, ustawiać produkcję jednostek w fabrykach sterowanych przez AI i robić kilka innych rzeczy, gra była dość trudna do opanowania. Niestety, przeciwnicy AI nie są szczególnie skuteczni, jeśli spamujesz. Jednak deweloper planuje w przyszłości dodać jeszcze wyższe poziomy trudności. Biorąc pod uwagę, że to mniej więcej projekt jednoosobowy, wciąż jestem pod wrażeniem tego, co jedna osoba może osiągnąć. Gra wygląda dobrze, brzmi dobrze, a twórca wydaje się aktywnie słuchać opinii. Myślę, że to jest wyraźnie widoczne. To lepsza gra niż jej poprzednik pod niemal każdym względem. Najbardziej brakuje mi trybu kooperacji. Przypomina mi trochę stare gry komputerowe z lat 90., z czasem trudnym do odczytania interfejsem użytkownika, brakiem wyjaśnień dotyczących systemów gry i kampanią bardziej przypominającą samouczek. Nie czuć się do końca skończony, mimo że jest sprzedawany jako taki.

Aby zbudować, musisz aktywować węzeł energetyczny. Pomyśl o tym jak o tymczasowym pylonie w Starcraft, gdzie możesz budować budynki w jego zasięgu.
Może nie polecam tego Tobie, jeśli masz niską tolerancję na błędy, problemy projektowe i potrzebę kierowania w grach. Uważam, że Warshift 2 naprawdę błyszczy w trybie potyczek na ekranie, gdzie można dostosować przeciwników, mapę i kilka innych rzeczy. Kampania jest liniowa i nie angażuje z powodu braku narracji; I chociaż oferuje pewne unikalne scenariusze, to jednak nie są wystarczająco dobre. Doświadczenie nieco cierpi też z powodu problemów technicznych, takich jak błędy, brak standardowych funkcji w tym gatunku oraz mieszanka typów gier, które nie są całkowicie płynne. Jednocześnie jest genialne, gdy pokonujesz AI dzięki sprytnemu ustawieniu swoich oddziałów, atakom z ukradku z ulepszanym robotem w trybie akcji oraz wykorzystaniu gospodarki do produkcji większej ilości zasobów wojskowych niż przeciwnik. To świetne uczucie, gdy wszystko działa i się układa.
Gdybym umieścił Warshift 2 w kategorii gier, skończyłoby to w tej samej sytuacji co gry Rampage. Jest dobra, gdy działa, szybko staje się powtarzalna i ma swój urok mimo dość oczywistych wad projektowych. Jest bardzo iteracyjny i pod wieloma względami przypomina pierwszą część. To dopracowana kontynuacja, która nie rozwiązuje wszystkich problemów oryginału. To nie jest gra dla każdego, ale myślę, że niektórzy gracze mogliby czerpać z niej kilka godzin rozrywki. Jednak wymaga to tolerancji wobec wspomnianych przeze mnie wad i docenienia gier łączących gatunki, które hybrydyzują projektowanie gier. Wierzę, że jest na to większy rynek, ale obecnie nie sądzę, by tytuł Warshift 2 w pełni realizował potencjał tej koncepcji.

Tryb kosmiczny jest genialny – dostajesz lotniskowce zamiast budować budynki. Służy jako baza, gdzie można budować takie rzeczy jak statki kosmiczne.
Pod względem technicznym i wizualnym gra to mieszanka błędów związanych z dźwiękiem, grafiką, skryptami oraz interfejsem użytkownika, który trudno odczytać. Jednocześnie grafika robi wrażenie jak na projekt tak małego dewelopera, a gra brzmi dobrze, nawet jeśli muzyka szybko staje się powtarzalna. Miałem awarie i dziwne błędy związane z przejściami między muzyką, które powodowały opóźnienia. Jednak masz do dyspozycji wiele narzędzi w grze, choć niektóre z nich są nieco nieintuicyjne w użyciu. Przykładem jest misja samouczka, w której gra prosi cię o kliknięcie przycisku. Ten przycisk nic nie zmienił; zamiast tego musiałeś jednocześnie przytrzymać kolejny przycisk, zanim mogłeś go nacisnąć – czego nie możesz odczytać z instrukcji, jak postępować. Dlatego może zająć trochę czasu, zanim opanujesz wszystkie elementy rozgrywki, bo musisz sam sobie wszystko poukładać. Jednak to jest coś, co deweloper może dość szybko naprawić.
Muszę jednak pochwalić system kontrolowania oddziałów w bitwie. Przypomina mi to gry takie jak Bannerlords i Kingdom Under Fire. Jest prosta, trochę ograniczona, ale pozwala brać udział w bitwach bez ciągłego przełączania się między nimi. Myślę, że właśnie tu tkwi obecnie siła tej gry. Obserwowanie starć się z armiami wroga, dowodzenie własną machiną wojenną i samodzielne udział w walce. Nie jestem aż tak zachwycony aspektem strategicznym, który obecnie wymaga więcej wysokiej jakości funkcji, by lepiej współgrać i współpracować z trybem akcji. Jednocześnie mogę pozytywnie podejść do faktu, że deweloper słucha opinii i oferuje coś oryginalnego i unikalnego. Jeśli szukasz czegoś innego, oryginalnego i fascynującego na scenie indie, Warshift 2 może warto sprawdzić – to całkiem niezła gra z dużym potencjałem.

Możesz ulepszać zarówno swoje oddziały – jak pokazano w lewym dolnym rogu – jak i broń – jak pokazano w prawym górnym rogu. Nie wszystko jest dostępne od razu i będziesz potrzebować pieniędzy, by wyposażyć broń.

Światy są piękne i trudno nie być pod wrażeniem z czysto wizualnej perspektywy.

Menu jest trochę zagracone, ale szybko można rozpocząć potyczkę, tryb treningowy lub misję kampanii. Obie frakcje mają własną kampanię.
Gamereactor Polska