The Pickup
Eddie Murphy jest zabawny dokładnie przez trzy sekundy w całym filmie, kiedy miażdży naleśnik i naśladuje Shafta. Wszystko? Śmieci...
Me Time, The Ridiculous 6, Happy Gilmore 2, Coming 2 America, You People, Murder Mystery, You're Cordially Invited, Red One, The Union, Incoming, Unfrosted, Night School... Liczba komedii dostępnych wyłącznie w streamingu wypełnionych dużymi, znanymi, a jednocześnie nudnymi ponad wszelką rozsądek w ostatnich latach jest prawie absurdalna. Wydaje się, że istnieje niezaprzeczalne przekleństwo filmów przesyłanych bezpośrednio do streamingu w ogóle, a komedii / komedii akcji w szczególności, ponieważ 99% wszystkiego, co wydano w tym gatunku, to kompletne śmieci. Dotyczy to również dużego letniego filmu Prime Video The Pickup.
The Pickup jest wyreżyserowany przez człowieka stojącego za Ride Along i Barbershop i opowiada historię dwóch ochroniarzy, którzy zostają porwani przez bardzo piękną dziewczynę, której plan polega na zabraniu pojazdu, wjechaniu nim do kasyna w Atlantic City, a gdy już znajdzie się w ich skarbcu, Ukradnij 60 milionów dolarów, zanim ktokolwiek zorientuje się, co się dzieje. W główne role wciela się niedynamiczny duet Eddie Murphy (Russell) i Pete Davidson (Travis), a film zaczyna się oczywiście od tego, że nie lubią się nawzajem i nie chcą ze sobą pracować, ale po drodze uczą się lubić nawzajem swoje różnice. Murphy gra doświadczonego, siwiejącego weterana, który nienawidzi pomysłu bycia sparowanym z młodym parweniuszem Travisem, którego niepewność i potrzeba walidacji nieustannie wpędzają go w kłopoty.
The Pickup to rodzaj filmu, który każdy mógłby napisać na serwetce podczas stresującej przerwy na lunch. Ochroniarze, opancerzone ciężarówki, złoczyńcy, pościgi samochodowe, kilka przypadkowych żartów i próby humoru, piękny złoczyńca, który uwiódł jednego ze strażników, niespokojna żona w domu i zbliżający się wielki napad, w którym wszyscy muszą współpracować, aby przetrwać. To wszystko już było już widziane, wszystko było już wcześniej robione i nie ma tu mowy o robieniu czegokolwiek, co wydaje się wyjątkowe, nieprzewidywalne lub świeże, ponieważ zamiast tego podąża dokładnie śladami każdej innej komedii dokładnie tego samego rodzaju.
W młodości (48 Hrs., Beverly Hills Cop, The Golden Child ) Murphy mógł włożyć w siebie wystarczająco dużo energii i stylowo wygłaszać bzdury, aby przynajmniej niektóre sceny były naprawdę zabawne, ale nie ma już w sobie humoru. Murphy, podobnie jak Adam Sandler, jest już stary, zmęczony, smutno się na niego patrzy. Nie ma w nim energii ani chęci do prawdziwej rozrywki, co ujawnia się scena po scenie, ponieważ przeważnie po prostu czyta swoje kwestie bez entuzjazmu i empatii, czekając na swój gruby czek z wypłatą.

Małe studio, wytwornica dymu i green screen, a do tego ludzie, którzy często (i chętnie) gapią szczęki. To jest przepis na tę komedię.
Davidson dołącza do obsady i, w przeciwieństwie do Murphy'ego, naprawdę robi wszystko, aby być zabawnym, ale zamiast tego nie ma szansy na wykorzystanie swojej opatentowanej, udanej komedii gonzo, ponieważ jest zdegradowany do typowego stylu streamingu, nieśmiesznego bełkotu, który tak bardzo przesiąkł przez tyle lat. Nie ma tu pazura, dowcipu, oryginalności i niczego, co sprawia, że jako widz mam ochotę obejrzeć go do końca. The Pickup jest więc spychany do tego samego kosza na śmieci, co wszystko inne, o czym wspomniałem na początku tej recenzji.
Gamereactor Polska