Gamereactor

Gamereactor
Recenzje
Star Wars: Dark Forces Remaster

Star Wars: Dark Forces Remaster

Marcus udał się do odległej galaktyki, aby ponownie przeżyć swoje dziecięce dni chwały w najnowszym remasterze Nightdive.

Jeśli chodzi o remastery starych gier, niewielu jest innych deweloperów, którzy zbliżają się do Nightdive Studios, zespołu, który wielokrotnie udowodnił, że dokonuje drobnych cudów z technicznie przestarzałymi perełkami. Płonąca pasja i rzadka zręczność to tylko dwa z wielu czynników, które doprowadziły do wielu i często niezwykłych akcji ratunkowych, z których studio stało się znane.

Turok: The Dinosaur Hunter, System Shock, PowerSlave i Quake to tylko kilka z wielu wiekowych klasyków, które zostały gustownie wskrzeszone ze swoich zakurzonych krypt, a teraz przyszła kolej na Star Wars: Dark Forces, aby zostać potraktowanym w ten sam sposób. Prawie 30-letni relikt w momencie pisania tego tekstu, opierał się na wielu mocnych stronach Dooma, ale miał też dobry gust, aby przecierać nowe szlaki.

Dla tych z was, którzy są wystarczająco starzy, aby pamiętać, przygoda Kyle'a Katarna przedstawiała wyraźnie inne wyzwania i znacznie bardziej mięsistą i dobrze przedstawioną narrację niż jej poprzedniczka. Podróż, którą warto przeżyć do dziś, ale której mocne strony i jasne punkty zostały mocno przyćmione, a czasami wręcz zepsute przez technicznie skazaną na zagładę scenerię Dark Force. Coś, co na szczęście już nie jest.

Star Wars: Dark Forces Remaster podąża dokładnie za tymi samymi wysokimi standardami, z których znane jest Nightdive Studios. Mistrzowsko wykonany wysiłek od początku do końca, który jest o włos od bycia ich najbardziej kompletną i najlepiej wykonaną modernizacją do tej pory. Wiem, że to ciężkie słowa - zwłaszcza biorąc pod uwagę ich niemal bezbłędny katalog doskonałych remasterów. Ale nawet w tak znamienitym towarzystwie Star Wars: Dark Forces wyróżnia się jako coś niezwykłego.

Zniknął stary silnik gry Jedi, a w jego miejsce powstał zastrzeżony przez Nightdive KEX. Oznacza to rozdzielczość 4K, obsługę do 120 klatek na sekundę, tekstury w wysokiej rozdzielczości, możliwość gry za pomocą kontrolera i cały arsenał innych drobnych usprawnień. Najbardziej zauważalna ze wszystkich, co nie jest zaskoczeniem, jest oprawa wizualna, w której zarówno rozgrywka, jak i przerywniki filmowe korzystają z nowoczesnych technik renderowania, a oglądanie Dark Forces Remaster w ruchu jest trochę objawieniem.

Ponieważ, podobnie jak w przypadku wielu poprzednich projektów, Nightdive udaje się niemal idealnie zrównoważyć nowe ze starym, a klimat oryginału jest gustownie zachowany, podczas gdy współczesna wrażliwość subtelnie podnosi każdy najmniejszy aspekt do poziomu, który sprawia, że wydaje się świeży i nowy. Miękkie, nieprecyzyjne sterowanie z 1995 roku należy już do przeszłości, a wizualna prezentacja gry jest ostrzejsza niż japoński nóż kuchenny.

Nawet kilka sekwencji, które wcześniej wykorzystywały modele 3D, zostało przeprojektowanych od podstaw przez Nightdive i czasami trudno jest zrozumieć, a nawet docenić, jak niesamowitym skokiem jest Dark Forces Remaster. Jednak coś, co szybko staje się jasne, jeśli użyjesz funkcji gry, która przełącza się między nową i starą grafiką w czasie rzeczywistym.

Jak wcześniej wspomniano, nie tylko prezentacja jest na najwyższym poziomie, ale także rozgrywka w Dark Forces płynie jak nigdy dotąd, a niezręczne sterowanie, w którym czułeś się, jakbyś ślizgał się po lodzie, to już przeszłość. W rzeczywistości gra działa jak marzenie, a uderzanie szturmowców w 120 klatkach na sekundę jest po prostu fantastyczne.

Ale czy na pewno wszystko jest idealne? Nie, oczywiście, że nie i chociaż Nightdive wprowadził wiele bardzo mile widzianych funkcji (mapa, żeby wymienić tylko kilka), Dark Forces to nadal strzelanka boomerowa, ze wszystkim, co się z tym wiąże. Natkniesz się na łamigłówki, które wydają się niezgrabne i staromodne, a także na poziomy gry niosące język projektowania, który jest bardzo wyraźnie inspirowany zupełnie inną epoką. To po prostu coś, co albo doceniasz, albo nienawidzisz.

To powiedziawszy, Dark Forces oferuje znacznie szerszą różnorodność niż wiele innych z tej epoki, a jako szczęśliwy Kyle Katarn możesz odwiedzić szeroką gamę mniej lub bardziej kultowych miejsc, w tym Gwiezdny Niszczyciel, a także Coruscant. Ponadto arsenał oferowanych broni jest uroczą mieszanką kultowych broni (i bomb) z odpowiednim, satysfakcjonującym odczuciem.

Nie mogę się powstrzymać przed uchyleniem kapelusza przed Nightdive i niesamowitą pracą, jaką wykonali z Dark Forces. Rozgrywka z mojego dzieciństwa nigdy nie była lepsza, a uczucie wysadzania kosmicznych złoczyńców blasterem nigdy nie było lepsze. To nostalgiczna euforia, która jest prawie bezprecedensowa, szczególnie dla nas, starych lisów, którzy grali w oryginał w tamtych czasach, i pod wieloma względami wydaje się, że jest to Boże Narodzenie i urodziny w tym samym czasie.

Star Wars: Dark Forces Remaster to absolutny triumf i może być najlepszym z dotychczasowych Nightdive. Z kilkoma drobnymi wadami, ta kosmiczna przygoda jest niebezpiecznie bliska perfekcji, którą Quake Remastered dostarczył w zeszłym roku. Niezrównane dzieło, pełne ulepszeń i wykonane z niezrównaną zręcznością, która przyprawia o zawrót głowy ze szczęścia.

09 Gamereactor Polska
9 / 10
+
Technicznie doskonała, perfekcyjne odwzorowanie, naszpikowane dodatkami, niesamowicie płynna rozgrywka.
-
Kilka frustrujących łamigłówek i staromodny projekt poziomów.