Gamereactor

Gamereactor
Sprzęty
Sharp 50GR8465E

Sharp 50GR8465E

Sharp znacząco podniósł ceny, a zyski dramatycznie rosną.

Naturalnym urazem jest eksplorowanie największych i najbardziej atrakcyjnych flagowych modeli na danym rynku, aby zrozumieć aktualne trendy i dokąd zmierza sytuacja. Nowe panele OLED LG, efektowne mikroLED-y Samsunga – wszystko to jest w porządku, ale od czasu do czasu jest dobry powód, by spojrzeć na zupełnie przeciwny koniec spektrum i przyjrzeć się bliżej telewizorom, które ludzie faktycznie kupują.

Właśnie to robimy dzisiaj, bo jeśli uważasz, że wysoka częstotliwość odświeżania jest dla Ciebie niezbędna, ale nie podoba ci się pomysł płacenia co najmniej 1000 funtów, a nawet więcej za nowy telewizor, to Sharp jest jednym z bardziej ekscytujących producentów na rynku.

Ich 50GR8465E to 50-calowy panel 4K QLED o częstotliwości odświeżania 144Hz, obsłudze VRR, Dolby Vision, HDR10 i HLG, dostępny w chwili pisania tekstu za około £350. Pomimo dobrych ofert na inne, lepsze telewizory, jest to zdecydowanie jedna z najbardziej konkurencyjnych cen za telewizor tej klasy. Pytanie brzmi po prostu, czy jest wart nawet tej dość niskiej ceny.

Przede wszystkim Sharp oszczędzał na jakości wykonania. To samo w sobie nie jest problemem; Głębokość nieco ponad 7,5 centymetra i typowe półmatowe czarne wykończenie nie są niczym nowym ani nie przeszkadzają, ale tutaj nie poświęcono uwagi detalom, ani z przodu, ani z tyłu, ani z pilota. Z tyłu są cztery porty HDMI 2.1, co zdecydowanie wystarcza, a system obsługuje zarówno Wi-Fi 6, jak i Bluetooth. Sama platforma to Google TV, która działa mniej więcej na nieznanym chipie MediaTek, którego tutaj używa Sharp. Nazywają go "AQUOS AI Ultra Clear Video Processor", ale wydaje się być połączeniem czterordzeniowego układu ARM, karty graficznej Mali i 2GB RAM. To nie jest aż tak istotne, więc polecam albo korzystanie z funkcji Chromecasta, albo kupno Google TV jako osobnego dekodera, a nawet Apple TV. Nie miałem problemów z responsywnością, ale nie wydaje się, żeby wszystko płynęło płynnie po szybkim nawigacji po interfejsie.

Być może to dobry moment, by przypomnieć, że już recenzowaliśmy wersję 65" tego telewizora, która w tamtym czasie była wyceniona znacznie, znacznie więcej. Jednak wydaje się, że Sharp ponownie ocenił pozycję tych modeli na rynku i za około £350 oczywiste kompromisy stają się znacznie bardziej akceptowalne.

Zabawne jest jednak to, że teraz, gdy główną różnicą wydaje się być rozmiar ekranu (i cena), możemy równie dobrze cytować bezpośrednio z naszej poprzedniej recenzji, bo wciąż wydaje się to dość istotne:

"Może osiągnąć 450-500 NITS (nasze własne testy pokazują nieco wyższą, szeroko mierzoną jasność 519 NITS), co jest godne uznania, ale nawet panele OLED, tradycyjnie znane z przyciemnienia, jak B4 LG, mogą osiągnąć od 550 do 590 NITS, a QLED-y Samsunga mogą zarówno osiągać szczyt, jak i utrzymywać znacznie wyższą wartość. To nie tak, że obraz nie ma głębi – w końcu jest 12-bitowy dzięki wspomnianemu Vision IQ, a zarówno HDR, jak i ruch są całkowicie akceptowalne. Problem polega na tym, że w grach, 4K czy skalowanych 1080p Sharp nie robi wrażenia, a jeśli trafisz na niego za £1,000, możesz znaleźć nieskończenie lepszą jakość obrazu zarówno w ostrszych modelach Samsunga, jak i w panelach LG OLED – to po prostu niezaprzeczalna prawda."

Tak, nadal tak jest – można uzyskać lepszą jakość obrazu, to jest jasne. Ale nie udało nam się znaleźć modelu 144Hz za około £350, nawet nie zbliżone, więc Sharp dość drastycznie rekontekstualizuje swój produkt.

Przy mniej niż 10 ms w trybie gry, 144Hz w obsługiwanych grach i niezawodnej jasności, to naprawdę całkiem niezła opcja na sypialnię nastolatka lub podobną sytuację. Sharp udowodnił, że jest gotów wrócić do punktu wyjścia, jeśli obecne ceny nie zadziałają. Proszę bardzo.

08 Gamereactor Polska
8 / 10