Robots at Midnight
Robots at Midnight to trochę zbyt prosty Soulslike, ale dobry punkt wyjścia, jeśli chcesz poznać ten wymagający gatunek.
Po kilku miesiącach gry na Xbox Series X/S i PC, gra Robots at Midnight została wydana na PlayStation 5. Ponieważ nie znaleźliśmy czasu na recenzowanie gry na Xboksie czy PC, teraz rzuciliśmy się w ten mały Soulslike od Finish Line Games.

Wcielasz się w rolę dziewczyny Zoe, która rozbija się na planecie Yob w małej kapsule ratunkowej, której użyła, aby uciec przed atakiem, któremu została poddana wraz z ojcem. Ku swojemu przerażeniu widzi, że planeta, na której wylądowała, została całkowicie opuszczona przez ludzi, a zamiast tego przejęta przez mordercze roboty. Teraz wyrusza w podróż przez opustoszałą i opuszczoną krainę, aby odnaleźć swojego ojca, a to wymaga od niej przebicia się przez hordy humanoidalnych robotów.
Robots at Midnight stoi gdzieś na pograniczu fabularnej gry akcji i Soulslike. Rozpoznasz wiele elementów gatunku Soulslike, od ognisk, przy których możesz się leczyć (co powoduje odrodzenie wszystkich pokonanych wrogów) po wielkich bossów, gdzie musisz nauczyć się ich schematów ataków, unikać i blokować ich ataki. Musisz upewnić się, że nie zostaniesz złapany na złej stopie, ponieważ mogą zabić Zoe kilkoma dobrze wymierzonymi ciosami. Bossowie są dość dobrze zaprojektowani i, w przeciwieństwie do innych napotkanych wrogów, są stosunkowo zróżnicowani, z którymi można walczyć.


Zoe może być wyposażona w jedną broń na raz, od dużego klucza po duży miecz. Bronie te można ulepszyć w niektórych stołach warsztatowych, na które natkniesz się po drodze, ale samej Zoe nie można ulepszyć, ponieważ jej statystyki zmieniają się w zależności od tego, jakie ubrania ma na sobie i w jaką broń ją wyposażysz. Na ramieniu ma gadżet MITT (Mobile Impulse Traversal Technology ), który działa jako rodzaj mechanicznej pięści i broni dystansowej, ale ma okres odnowienia, więc nie można go używać przez cały czas.
Powodem, dla którego uważam, że Robots at Midnight znajduje się na pograniczu fabularnej gry akcji i zdecydowanego Soulslike, jest przede wszystkim to, że ma dwa poziomy trudności, z których niższy, Hero Mode, bardziej przypomina fabularną grę akcji (choć nadal z elementami Soulslike), podczas gdy na wysokim poziomie trudności Master Mode, gra się jak czasami dość wymagający Soulslike.

Rozgrywka została okrojona do szpiku kości, a może i to trochę zbyt głęboko. To, co jest w grze, działa całkiem dobrze, więc nie dlatego, że nie gra dobrze, po prostu jest całkiem proste. Jednak całkiem fajną cechą jest to, że wrogowie stają się wyjątkowo agresywni i niebezpieczni, gdy zapada noc.
Walki z różnymi robotami są dość monotonne (bossowie są bardziej zabawni, jak wspomniano powyżej) i pojawiają się pewne frustracje związane z tym, że kamera nie zawsze skupia się na wrogach, a gadżet MITT nie zawsze aktywuje się po naciśnięciu przycisku. Największą frustracją jest jednak to, że gdy potrzebujesz nowej energii podczas walk za pomocą napoju energetycznego lub batona energetycznego, uruchamiasz animację, w której Zoe prawie się zatrzymuje i je lub pije to, co wybrałeś. Problem polega na tym, że podczas gdy Zoe pije lub je, jest bezbronna, ponieważ w tym czasie nie masz szans się obronić. Zajmuje to tylko kilka sekund, ale te kilka sekund może zadecydować o tym, czy będziesz na szczycie w walce z bossem, czy też będziesz bliski śmierci i będziesz musiał rozpocząć walkę od nowa. Starasz się wziąć to pod uwagę, tworząc dystans od wroga przed zażyciem mikstury, ale to nie zawsze wystarcza, ponieważ bossowie mogą atakować między innymi z bardzo dużych odległości. Straciłem sporo istnień przez tę animację picia i jedzenia i jest to naprawdę frustrujące.


Oprawa wizualna w Robots at Midnight jest dość piękna i nie dajcie się zwieść czasami dość kolorowej grafice, ponieważ jest to trudna gra, dokładnie taka, jakiej można by się spodziewać po gatunku, zwłaszcza na Master Mode. Dźwięk jest piękny, z dobrą ścieżką dźwiękową, ale z nieco przeciętnymi i prostymi efektami dźwiękowymi.
Robots at Midnight to prosta gra z gatunku Souls i być może dobry punkt wyjścia, jeśli chcesz posmakować gatunku jako początkujący. Można go ukończyć w 5-7 godzin w zależności od poziomu trudności, a po jego ukończeniu nie ma do czego wracać. Chociaż gra się dobrze, można ją naprawdę poważnie polecić tylko graczom, którzy chcą posmakować gatunku Soulslike, a ponieważ jest sprzedawana po dość niskiej cenie, może to być najlepsze miejsce na rozpoczęcie podróży do wymagającego gatunku.
Gamereactor Polska