Nothing Ear 3
Nic nie zachwyca świetnym designem, a także solidnym dźwiękiem.
Uwielbiam wiele z tego, co robi Nothing, po prostu muszę to szczerze przyznać. Jak mówi uroczy Mr. Mobile (serio, oglądajcie jego filmiki), "zabawa" to zupełnie niedoceniana podstawa do podjęcia decyzji o zakupie. Zbyt często ciągnie nas do czystej funkcjonalności, ale start-up Carl Pei, który jest dziś behemotem samym w sobie, chce zacząć od czegoś zupełnie innego; a mianowicie zdolność technologii do fascynowania uderzającą estetyką.
Nie ma żadnego powodu, dla którego profil projektu Nothing miałby być przezroczysty. Nie pomaga to w żywotności baterii, szybkości ładowania itp., że pokrywa obudowy jest całkowicie przezroczysta, i nie sprawia, że oba urządzenia są lepsze, ponieważ można również zobaczyć wnętrze przez przezroczystą powłokę zewnętrzną. To tylko dlatego, że... No bo to jest fajne.

Po pierwsze, Nothing naprawdę zrobił tym razem coś z projektem. Sama pokrywka jest plastikowa, ale tam, gdzie umieszczono urządzenia, cała jest pokryta błyszczącym aluminium i następuje pewnego rodzaju udoskonalenie, proces, który najwyraźniej był kluczowy dla Nothing i to widać. Zarówno etui, jak i urządzenia posiadają certyfikat IP54, jest ładowanie bezprzewodowe i chociaż żywotność baterii jest największym rozczarowaniem, ponieważ tylko około 20 godzin rzeczywistego użytkowania jest podzielona między urządzenia i etui, jest to świetny gadżet przez cały czas.
Pojawiły się tu nowe 12-milimetrowe customowe przetworniki, które nadal nie tylko brzmią absolutnie genialnie, ale wręcz mają w sobie coś z tego... Cóż, podejście do tego, jak dźwięk powinien być cięty. Nie chodzi o to, że brzmią znacząco inaczej niż para Google Pixel Buds Pro 3 lub para AirPods, ale jest w nich pewien rodzaj wyrazistości, strojenia, które nadaje im charakteru. Działają w zakresie częstotliwości 20Hz-40kHz i po prostu brzmią całkiem nieźle przez cały czas.
Podobnie, aktywna redukcja hałasu jest całkowicie i całkowicie niezawodna, choć nie zbliża się do absolutnych gigantów branży. W tym miejscu warto wspomnieć o różnych dousznych AirPods Pro i Bose QuietComfort, ale za te 180 funtów, co jest w rzeczywistości dość znaczącym skokiem cenowym, to nadal dobra okazja.

A potem jest cała sprawa z Super Mic. W rzeczywistości jest to mikrofon, który znajduje się z boku obudowy, a pomysł polega na tym, że ten "super mikrofon" może być używany na przykład do nagrywania i transkrypcji spotkań, a zatem synchronizuje się z Nothing telefonu Essential Space. To nie jest przełom, to zestaw mikrofonów MEMS kształtujących wiązkę, które mogą oddzielać szum od rzeczywistego źródła dźwięku i wykorzystywać usługę AI do transkrypcji. Nie mówię, że jest bezużyteczny, wręcz przeciwnie, jest to przykład nieco oryginalnego nowego pomysłu, ale trzeba powiedzieć, że wymaga telefonu z "Essential Space". Oznacza to, że jeden z Nothing.
Poza tym chodzi głównie o profil dźwiękowy. Jest Bluetooth 5.4, jest obsługa LDAC dla dźwięku o wysokiej rozdzielczości, a zarówno łączność, aktywna redukcja szumów, tryb przezroczystości, jak i rzeczywiste codzienne użytkowanie składają się na wiele pozytywnych aspektów produktu, który może kosztować więcej, ale został również udoskonalony od czasu pierwszego zestawu Nothing dousznych.
Dlatego zaskakująco łatwo jest polecić Nothing Ear 3, co po raz kolejny udowadnia, że Nothing ma projektantów, którzy myślą nieszablonowo, ale nigdy nie zapominają o dostarczaniu rzeczy tam, gdzie ma to znaczenie.
Gamereactor Polska