Gamereactor

Gamereactor
Sprzęty
JBL Authentics 300

JBL Authentics 300

Wygląd może być vintage, ale dźwięk i cena na szczęście nie.

Retro, vintage, nazwijmy to po imieniu: recykling. I to wszystko jest wściekłością, do tego stopnia, że przeniknęło do estetyki nawet najbardziej konserwatywnych kręgów projektantów głośników.

Kilka lat temu JBL zdecydował się na aktualizację, modernizację i "ponowne wydanie" swoich głośników L100 z lat 70. i odniósł taki sukces, że wiele klasyków designu z tego okresu zostało potraktowanych w ten sam sposób, a nawet dopasowana elektronika. W rezultacie, fala recyklingu uderzyła również w dział głośników bezprzewodowych JBL i prawdopodobnie tylko w niewielkim stopniu wpłynął na to fakt, że Marshall odniósł ogromny sukces w tworzeniu głośników, które mają taką samą konstrukcję jak wzmacniacze gitarowe z tego samego okresu. Z ceną 330 funtów jest to również naprawdę konkurencyjna opcja.

Seria nazywa się "Authentics" i występuje w trzech wariantach, z których testujemy środkowy, Authentics 300. Nie wiem, czy powiedziałabym, że jest autentyczna w stylu lat 70., bo dobór kolorów i akcentów może przenieść mnie do dekady wcześniejszej. Z pewnością wygląda to na współczesną interpretację czegoś, co mogli mieć moi dziadkowie. Duża różnica polega na tym, że ten nie zawiera plastiku wykonanego z wyjątkowo niebezpiecznych chemikaliów, ale składa się w 100% z tekstyliów pochodzących z recyklingu, 85% plastiku z recyklingu, 50% aluminium z recyklingu i ekologicznego kartonu z tuszem na bazie soi.

To jednak współczesność, więc zamiast pianki i tkaniny, która łatwo blaknie w słońcu i szybko pęka, przód z niezwykle charakterystycznymi kwadratami, zwany Quadrex, jest wykonany z twardej pianki i jest znacznie trwalszy. Nie jest to art deco, ale na pewno utrzymany w bardzo specyficznym stylu i wciąż subtelny. Złote akcenty są całkiem rozsądnie wykonane, podobnie jak metaloplastyka wokół przedniej tkaniny. Moim jedynym zarzutem są trzy przyciski na górze, mogłyby być trochę bardziej solidne i z nieco mniejszym rozmyciem, zwłaszcza przyciski do ręcznej regulacji tonów wysokich i niskich - ukłon w stronę lat 70., ale nie pamiętam, żebym używał ich więcej niż kilka razy, ponieważ wszystkie ustawienia i tak są dokonywane przez telefon komórkowy. Z drugiej strony naprawdę żałuję, że nie mogę wyłączyć diody LED na środku przedniej tkaniny, ponieważ świeci ona szczególnie jaskrawoczerwono i szczerze mówiąc, jest dość irytująca.

Chociaż jest to projekt retro, złącza USB-C i Ethernet z tyłu od razu zdradzają, że jesteśmy w teraźniejszości, ale dodatkowe punkty za utrzymanie projektu z tyłu.
Authentics 300 jest również jedynym z trzech głośników, który jest przenośny, z baterią litową 4800 mAh, która trafia do projektu, który składa się z głośników wysokotonowych 2x1", aby dać coś w rodzaju stereo, 5,25-calowej jednostki pełnozakresowej i 6,5-calowej jednostki pasywnej na dole. Wydaje się, że to niewiele, ale ze wzmacniaczem o mocy 100 W można zajść całkiem daleko. Całość uzupełnia dziwna forma autokorekty, rodzaj korekcji pomieszczenia, która uruchamia się przy każdym włączeniu głośnika. Brzmi dziwnie, ale działa całkiem nieźle, nawet gdy umieścisz głośnik w dziwnych miejscach. Na zewnątrz zawodzi, ale tak po prostu jest. Żywotność baterii również mieści się w obiecanych ośmiu godzinach.

Istnieją wszystkie nowoczesne połączenia, których oczekujemy, takie jak Bluetooth, Spotify Connect, analogowe 3,5 mm, Wi-Fi, wbudowany Chromecast, Google Assistant i Alexa. Jedyne, czego tak naprawdę brakuje, to Tidal Connect, którego jeszcze nie widziałem na tego typu produktach. A przynajmniej tak mi się wydawało...

Oprogramowanie to JBL One, co o dziwo nie zajmuje dużo miejsca i jest krokiem milowym, bo nie dość, że faktycznie jest Tidal Connect, to wszystko jest w pełni zintegrowane, więc wystarczyło potwierdzić, że chcę korzystać z konta w mojej istniejącej aplikacji Tidal i voila, bez logowania, ale zarówno Chromecast, jak i Tidal Connect dostęp z komputera i telefonu. Część parowania była jeszcze szybsza, bez majstrowania, aplikacja oczywiście wstępnie załadowała urządzenie, zanim dojdziesz do właściwego menu, a wszystko działa i łączy się w ciągu kilku sekund. Od 10 lat jestem fanem JBL i ich oprogramowania dla urządzeń Wi-Fi i Bluetooth, ale to faktycznie działa i działa tak dobrze, że nawet fani Apple to polubią. Możliwe jest również podłączenie wielu urządzeń jednocześnie. Ponieważ wypożyczyliśmy tylko jeden głośnik do stworzenia tej recenzji, będziemy musieli uwierzyć im na słowo, ale każdy z nich może uruchomić własną listę odtwarzania lub zsynchronizować się z jedną.

Dźwięk po wyjęciu z pudełka jest zaskakująco ciężki od basu. Jest trochę efektu zwisu, ponieważ jednostka pasywna jest dostrojona niesamowicie głęboko, pozostawiając lukę dźwiękową aż do jednostki pełnozakresowej. Daje to ciężki i nieco głęboki dźwięk, ale jako ktoś, kto posiadał stare głośniki JBL, mogę tylko powiedzieć, że jest to całkiem autentyczne. Oczywiście można to dostosować za pomocą wbudowanego korektora w aplikacji JBL One i chociaż nigdy nie będzie to produkt dla purytanów, średnica jest mocna i pomimo swoich rozmiarów z łatwością wystąpiła z moim 40-metrowym kinem domowym na imprezie.

JBL Authentics to naprawdę znacznie lepszy produkt niż cokolwiek, co wcześniej widziano w tej kategorii. Cena jest konkurencyjna, oprogramowanie jest niezwykle szybkie i funkcjonalne, a zarówno dźwięk, jak i wygląd są, cóż, dość autentyczne jak na tamte czasy.

09 Gamereactor Polska
9 / 10