iPad Air M4
Pod maską nie ma nic nowego, ale drobne zmiany robią duże wrażenie.
Oczywiście przedstawiamy kompleksową recenzję najnowszego iPada Air wyposażonego w SoC Apple M4, choć te premiery "aktualizacji do nowego układu M-bez większych zmian" mogłyby, jeśli ktoś jest szczególnie cyniczny, uznany za stratę miejsca w kolumnie. Jednak to nie jest takie proste, bo chociaż Apple ma teraz zwyczaj czekać trochę za długo między poważnymi fizycznymi przeprojektowaniami swoich produktów, to zazwyczaj pod maską dzieje się coś więcej.
I co przez to rozumiemy? Cóż, jeśli rzucicie okiem na nowego iPada Air, to jest dokładnie taki sam jak wcześniej. Te same kolory, te same materiały, ten sam wyświetlacz, te same przyciski i te same funkcje w ogólnym ujęciu.

Ale są tu naprawdę kluczowe nowe funkcje. Przede wszystkim jest teraz kompatybilność z Apple Pencil Pro, co jest przełomem dla kreatywnych profesjonalistów. W rzeczywistości recenzowaliśmy go osobno, a poniżej znajduje się dołączony film.
Jak sama nazwa wskazuje, to właśnie układ M4 wyróżnia go na tle poprzednika, i choć trochę rozczarowujące jest ponowne wykorzystanie tego samego obudowy, zwłaszcza że wiemy już z serii iPad Pro, że Apple potrafi projektować znacznie cieńsze obudowy iPada, trudno się tym przejmować obecnie.
Układ M4 składa się z ośmiordzeniowego procesora i dziewięciordzeniowego GPU oraz ulepszonego silnika neuronowego, który umożliwia 38 TOPS. To nie jest ulepszenie, które można łatwo zignorować, ponieważ są tu dość znaczące skoki technologiczne. Obecnie jest też 12GB RAM zamiast 8GB, co z pewnością zrobi ogromną różnicę, zwłaszcza na dłuższą metę.
Jednak to właśnie dzięki chipowi M4 wprowadzane są do Air wiele kluczowych nowych technologii. Nowy układ N1 od Apple umożliwia wsparcie dla WI-FI 7, Bluetooth 6 i Thread, a modem C1X w modelach 5G ponownie zwiększa żywotność baterii dzięki legendarnej "pionowej integracji" Apple.

A wszystko to bez zwiększania wagi – 616 gramów, a można mieć nawet 1TB pamięci. I tak, kosztuje dokładnie tyle samo. Nie, nie sądzę, żebyśmy powinni chwalić firmy warte miliardy dolarów za to, że nie podnoszą cen w czasie, gdy koszty komponentów gwałtownie rosną, ale jednocześnie dobrą wiadomością jest to, że Apple zwiększa ilość RAM, nie obciążając przy tym więcej od konsumentów.
W chwili pisania tego tekstu różnica wynosi około £400 między £599 w iPad Air a £999 w iPad Pro. To całkiem szczęśliwe, bo dzięki temu Air jest znacznie lepszą ofertą niż kiedyś, mimo że iPad Pro ma zarówno chip M5, jak i ich pyszny tandem OLED. W rzeczywistości Air jest obecnie dobrze pozycjonowany jako solidny, półpoważny kandydat, teraz obsługując Apple Pencil Pro, klawiaturę Magic i poprawioną wydajność, co utrudnia krytykę. Gdybyśmy tak robili, musiałoby to oznaczać, że ten "Air" faktycznie waży więcej niż "Pro", co wydaje się trochę marketingowym własnym celem.
Gamereactor Polska