Gamereactor

Gamereactor
Sprzęty
iPad 10

iPad (10. generacji)

Najtańszy iPad faktycznie ma coś do powiedzenia.

Najnowszy iPad, mam tu na myśli standaryzowanego iPada, jest dość ciekawym produktem i to już od jakiegoś czasu. Wygląda to tak, jakby Apple nie do końca wiedział, co zrobić z tą najtańszą wersją swojego popularnego tabletu, a co ważniejsze, jak pasuje ona do całego ekosystemu, zarówno pod względem ceny, jak i funkcji.

Jednak najnowsza aktualizacja robi wiele, aby wyprostować kilka ostatnich załamań i umieścić je w naturalnym rozszerzeniu iPad Air, iPad Mini i iPad Pro. Więc co zyskujesz, a co poświęcasz, kupując iPada za 500 funtów zamiast 700 funtów?

Na pierwszy rzut oka nie za dużo. Jasne, krawędź wokół ekranu jest nieco grubsza i brakuje paska magnetycznego na dłuższym boku, który może naładować drugą generację ukochanego Apple Pencil. Ale jest USB-C (w końcu), jest ten sam przemysłowy design dookoła, ten sam 12-megapikselowy szerokokątny tylny aparat, a nawet jeśli poświęcisz powłokę antyodblaskową i pokrycie kolorów P3 iPad Air, sam panel to Liquid Retina, a także 10,9".

W środku znajdziesz A14 Bionic, stopień poniżej starzejącego się już iPad Mini i niezliczone stopnie poniżej własnych układów SoC Apple, które są dostępne dopiero od iPad Air i nowszych (na razie). Jednak przy częstotliwości odświeżania wynoszącej zaledwie 60 Hz nie jest tak, że system operacyjny iPada opóźnia się lub każe czekać zbyt długo. Korzystanie z nowoczesnego iPada jest nadal responsywnym, funkcjonalnym i wszechstronnym doświadczeniem, a wszystkie funkcje, które można znaleźć w iPad Pro, znajdziesz również tutaj.

Gdzie więc są te dziwne kompromisy? Cóż, po pierwsze, iPad jest wyposażony w port USB-C, ale o dziwo, nie obsługuje drugiej generacji Apple Pencil - obsługuje tylko pierwszą, która ma złącze Lightning na końcówce. Więc co robisz? Cóż, oczywiście kupujesz klucz sprzętowy, który kosztuje 79 USD i nie jest z nim dostarczany. Fajnie.

Druga ciekawa zmiana jest jednak o wiele lepsza. Tym razem przedni aparat znajduje się na dłuższym boku, co w końcu oznacza, że Apple zdał sobie sprawę, że prawie każdy trzyma iPada poziomo, a nie pionowo, jak to było kiedyś w paradygmacie, i dlatego nie wygląda na to, że patrzysz na jedną stronę aparatu, gdy z kimś rozmawiasz. Z jakiegoś powodu jednak nie ma Centre Stage, który utrzymywałby Cię w centrum uwagi podczas korzystania z aparatu - co, nawiasem mówiąc, jest denerwujące.

Ale poza tym jest to bardziej bezpośredni atak na iPad Air niż cokolwiek innego. Jasne, dostajesz starszy układ, ale do przeglądania, oglądania Netflixa i wielozadaniowości z różnymi aplikacjami o niskim poborze mocy nie ma tak naprawdę powodu opartego na funkcjonalności, aby wydawać dodatkowe 150 funtów na iPad Air, chyba że kupujesz go specjalnie, aby dostać w swoje ręce najnowsze Pencil lub chcesz użyć Magic Keyboard.

Ponieważ iPad 10. Gen ma własną klawiaturę Folio, która bardziej bezpośrednio kopiuje konwencje gatunkowe, do których już jesteśmy przyzwyczajeni. Z tyłu znajduje się rozkładana podpórka, a klawiaturę można włączać i zdejmować. Muszę przyznać, że to całkiem sprytne.

Najtańszy nowy iPad jest wart obejrzenia, jeśli szukasz nowego iPada i potrzebujesz go tylko jako tabletu, dodatku do sofy lub towarzyszącego ekranu do domowego biura.

08 Gamereactor Polska
8 / 10