Invincible: Sezon 4
Serial animowany Prime Video powraca z kolejną serią odcinków, które spełniają typowo bardzo wysokie standardy serialu.
Z pewnością nie mamy dziś problemów z rozrywką superbohaterską, co częściowo tłumaczy, dlaczego niektóre z bardziej wyjątkowych projektów superbohaterskich nie wydają się być dla szerszej publiczności na spotkanie. Jako ktoś, kto śledzi Invincible od momentu pojawienia się w formie animacji, uważam, że ten serial jest lepszy niż większość tego, co jest wydawane gdzie indziej, a mimo to Invincible nie wydaje się być serialem, który każdy czuje potrzebę zobaczyć na własne oczy.
Dla mnie to szkoda, bo oferuje wszystko, czego można oczekiwać od animowanego serialu superbohaterskiego. Są tu zwrotne i emocjonalnie złożone wątki, w których bohaterowie są zdradzeni, ikony giną, relacje rozkwitają, główne postacie rozwijają się i rozkwitają, a to w różnych miejscach na Ziemi – od mitów po gwiazdy.
Podobnie Invincible zaczęło się z niesamowitym przytupem, oferując pierwszy sezon, który zachwycił widzów. Druga część nieco złagodziła to postrzeganie, nie spełniając do końca tak wysokich standardów i pojawiając się po szczerze mówiąc zbyt długim oczekiwaniu. Na szczęście trzeci sezon był powrotem do formy i po obejrzeniu czwartego sezonu mogę z radością dodać, że ta najnowsza seria odcinków jest po prostu znakomita.
Nie będę zbytnio poruszać narracji i fabuły, żeby uniknąć spoilerów, ale jeśli czytałeś komiksy z materiału źródłowego, wiesz, co nadchodzi. Omni-Man wraca na Ziemię, Atom Eve zmaga się ze swoimi mocami, Thragg robi pamiętne wejście, Conquest sieje spustoszenie, Cecil zmaga się z mocami poza jego kontrolą, a na horyzoncie pojawia się coś zwanego wojną między Viltrumitami a Koalicją Planet. Jeśli śledziłeś serial, nic cię nie zdziwi, bo sezon 4 działa trochę jak moment "wszystkie drogi prowadziły tutaj", pierwszy ogłoszenie dla głównej historii, która wciąż ma wiele sztuczek w zanadrzu na kolejne sezony, z których jeden został zatwierdzony i zadebiutuje za około rok.
W związku z tym można spodziewać się sezonu, w którym zostaną rozpracowane niezwykle kluczowe momenty i nastąpią zwroty akcji definiujące serię, które ukształtują tę Invincible adaptację ponad wszelkie oczekiwania. Jest konsekwentnie wciągająca i pełna akcji, pełna lekkiego humoru, który rozbawi cię, a by zrównoważyć tę chaotyczną potrawę, wciąż pojawiają się wolniejsze odcinki i sceny, które skupiają się na bardziej ludzkiej i emocjonalnej stronie historii, w tym jeden wątek, który rzuca światło na czas Nolana jako młodego dorosłego Viltrumity. To wszystko fascynujące i świetna adaptacja, która sprawia wrażenie, że jednocześnie oddaje sprawiedliwość materiałowi źródłowem, a jednocześnie daje swobodę eksploracji obszarów i elementów narracji, które inaczej nie były poruszane w komiksach. Twórca Robert Kirkman wie, co ten serial musi zrobić, by być konsekwentnie doskonały, a sezon 4 to tylko kolejny nacisk na to.
Mimo to są momenty, kiedy chciałbym, żeby animacja była trochę bardziej żywa. Od dawna czuję się komfortowo ze stylem animacji tego serialu, zarówno dlatego, że odzwierciedla materiał źródłowy, jak i dlatego, że bardziej powściągliwa animacja pozwala na szybszą produkcję produkcji, dlatego mieliśmy prawie trzy sezony Invincible w czasie, gdy mieliśmy jeden sezon X-Men '97. Jednak są momenty, gdy wydaje się, że ten styl jest nadużywany zbyt mocno jak na mój gust, w tym pięciominutowa scena (która jest całkiem zabawna) między Invincible a Damienem Darkbloodem, gdzie postacie praktycznie nie poruszają się w ogóle. Bez wątpienia jest tu miejsce na poprawę, ale jeśli ma to nastąpić kosztem dzisiejszego tempa wydawania, czyli około jednego nowego sezonu co 12 miesięcy, mogę zaakceptować obecny kierunek animacji.


Więc tak, są miejsca, gdzie Invincible może być lepszy, ale ogólnie rzecz biorąc, to znakomity serial animowany, który wciąż wyróżnia się nad większością konkurencji. Jest to bezwysiłkowo rozrywkowe, trzyma cię na krawędzi fotela podczas intensywnych walk, śmiejąc się z głupich i bezpośrednich żartów i kalamburów, a przy wielkich niespodziankach opadnie ci szczęka. Invincible nadal kwitnie, a jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, naprawdę powinieneś sprawdzić ten serial.
Gamereactor Polska