Gamereactor

Gamereactor
Recenzje
Hyperwired

Hyperwired

Kosmos jest ogromny, ciemny i pełen rzeczy, które chcą cię rozerwać na kawałki. Hyperwired skupia się szczególnie na tym ostatnim fragmencie i oferuje intensywną akcję arcade, gdzie wiązki laserowe nigdy nie wyczerpują.

Jest coś ponadczasowego w naprawdę dobrej strzelance. Hyperwired dąży do oddania klasycznego arcade klimatu, rzucając gracza prosto w przestrzeń, gdzie hordy wrogów, pocisków i natychmiastowych decyzji są w centrum uwagi. Misja jest prosta: przejdź przez poziomy i pokonaj przeciwników.

Twój statek kosmiczny ciągnie za sobą mały "jack" wśród chaosu na ekranie. Celem jest przetrwanie i podłączenie kabla do rozproszonych zacisków, aby odblokować drogę do kolejnego etapu. Jednak Hyperwired nie chce prowadzić gracza za rękę, ponieważ akcja zaczyna się od razu i wymaga od ciebie samodzielnego odkrycia mechaniki. Na przykład zajęło mi sporo czasu, zanim zdałem sobie sprawę, że małe statki na ekranie można zebrać, by zbudować siły bojowe u boku. Takie odkrycia są wyzwalające w czasach, gdy wiele gier wyjaśnia każdy szczegół długimi instrukcjami i ciągłymi wyskakującymi oknami z pomocą w oknach.

Gra wynosi koncepcję "Feeling Jacked" na zupełnie nowy poziom.

Chociaż gra trwa około godziny od początku do końca, Hyperwired potrafi utrzymać zaangażowanie. Poziomy nie są prezentowane w liniowej kolejności, lecz losowo połączone między rozgrywkami, co sprawia, że każda rozgrywka jest wyjątkowa. Środowiska różnią się znacznie bardziej niż się spodziewano, co zapobiega monotonnemu wrażeniu gry przed napisami końcowymi. Wrogowie to latające statki, działa i okazjonalna obca stonoga, a choć liczba przeciwników jest ograniczona, przeciwnicy wydają się zaskakująco różnorodni.

Między poziomami wybierasz ulepszenia, które kształtują dalszą rozgrywkę, gdzie większa prędkość, potężniejsze rakiety i inne ulepszenia dają wyraźne poczucie postępu. System jest prosty i dodaje osobisty wymiar, a gracz decyduje o rozwoju statku. Wybór nie jest ogromny, ale w połączeniu z losowo wybranymi poziomami zapewnia, że żadna rozgrywka nie jest taka sama. W miarę postępu gry odblokowywane są nowe statki o unikalnych cechach, niektóre są szybsze, inne mają więcej zdrowia (HP). Hyperwired nie wyróżnia się głębokimi mechanikami RPG, ale daje mu wystarczająco dużo swobody, by dać graczom poczucie własności nad swoim stylem gry. To drobne szczegóły, ale sprawiają, że gra wydaje się bardziej przemyślana niż sugeruje jej prosta prezentacja.

Największym rozczarowaniem jest pejzaż dźwiękowy. Na czwartym poziomie zacząłem się zastanawiać, czy ktoś zostawił resztę ścieżki dźwiękowej na innej stacji kosmicznej, bo w gatunku, gdzie szybkie tempo i powtarzalność są kluczowe, szerszy zakres muzyczny wzmocniłby ogólne wrażenie, szczególnie podczas pierwszej godziny, gdy powtarzalna muzyka staje się mentalnie wyczerpująca.

Albo idziesz na całość, albo uciekasz od wszystkiego.

Arsenał byłby też lepszy na większej różnorodności. Trzy kluczowe wskaźniki kontrolują całe doświadczenie rozgrywki: wskaźnik zdrowia, wskaźnik amunicji oraz wskaźnik energii. Zdrowie i amunicja wymagają stałej uwagi podczas walki, podczas gdy wskaźnik energii służy głównie do holowania zebranych małych statków. Podstawowy zestaw umiejętności (w tym możliwość zrzucania niszczycielskich bomb i spowalniania czasu) to mile widziane narzędzia w walce przez poziomy. Choć ulepszenia zdobywane po ukończeniu poziomów wzmacniają statek, sama walka praktycznie nie zmienia się mechanicznie, a po pewnym czasie gra pokazuje większość swojego arsenału, przez co postęp traci swój urok.

Czasem brakuje też klarowności wizualnej. Gdy ekran jest zapełniony wrogami, pociskami, eksplozjami, ulepszeniami i własnymi statkami eskortowymi, trudno zrozumieć, co się dzieje. Intensywność jest doceniana, ale niektóre sekwencje stają się bardziej chaotyczne niż wymagające, a czasami gra miała trudności z nadążyeniem za wszystkim, co dzieje się na ekranie. Zastanawiałem się, czy to ja nacisnąłem przycisk zwolnienia, czy to po prostu opóźnienie.

Jednocześnie Hyperwired działa niesamowicie dobrze dzięki podstawowej mechanice. Połączenie oczyszczania ścieżek od wrogów, lokalizowania terminali i wyboru sposobu ulepszania statku nadaje grze własną tożsamość wśród innych strzelanek. Nie wymyśla gatunku na nowo; zamiast tego Hyperwired nadaje mu własny, odrębny znak.

Chaos może uderzyć, gdy najmniej się tego spodziewasz w Hyperwired.

Hyperwired nigdy nie osiąga absolutnych szczytów gatunku, ale stoi na własnych nogach. Krótki czas gry zapobiega nadmiernemu wykorzystaniu tego konceptu, a choć gra nie przepisze podręczników historii; dokładnie wie, kim chce być. Hyperwired potrzebuje nie więcej niż godziny, by przypomnieć nam, dlaczego ten gatunek wciąż jest niemożliwy do zmęczenia.

07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Zabawna i stabilna rozgrywka. Losowe poziomy.
-
Powtarzalna muzyka. Niewiele niespodzianek.