Hell is Us
Deweloper Rogue Factor ma świetny start z ambitnym debiutem.
Pierwsze zwiastuny, a zwłaszcza pierwsze zagłębienie się w rozgrywkę w towarzystwie niektórych z czołowych postaci stojących za Rogue Factor debiutantem Hell is Us, były wręcz uderzające. Nie tylko ich wizja skrzyżowania science fiction w stylu Death Stranding i znacznie bardziej realnych okropności, które powstają z okrutnej, krwawej i długotrwałej wojny domowej, była natychmiast ekscytująca dla każdego, kto ją zobaczył, ale ich misja trzymania gracza za rękę i prowadzenia go tak mało, jak to możliwe, była również aktualna i trafna.
Jestem teraz w Hadea, ukończyłem grę w nieco ponad 27 godzin i chociaż z pewnością są załamania, których Rogue Factor nie udało się rozwiązać w tej pierwszej rundzie, a zatem Hell is Us niestety nie do końca spełnia swoje wysokie ambicje, to nadal jest to jedno z najbardziej ambitnych doświadczeń w grach 2025 roku. Podczas gdy Clair Obscur: Expedition 33 jest różową opowieścią o studiu, które uderza znacznie ponad swoją wagę, ale dzięki finezji, strategii i ostrożnemu manewrowaniu tworzy arcydzieło, Hell is Us jest nieco bardziej niechlujnym i nie tak precyzyjnym narzędziem, ale oba studia należą do tej samej historii. I chyba nie ma w tym roku większej pochwały niż ta.

Hell is Us nie jest przede wszystkim Soulslike. Nie martw się, mimo że rynek jest zalewany coraz bardziej bezwstydnymi klonami, które są zdeterminowane, aby skopiować sukces FromSoftware, odzwierciedlając swoją filozofię projektowania, Hell is Us obiera inną ścieżkę. Eksplorujesz Hadea w trzeciej osobie i, co prawda, musisz pokonać przerażające potwory po drodze, używając ataków kombinowanych opartych na walce wręcz, jednocześnie obserwując zarówno swoją wytrzymałość, jak i liczbę wrogów na polu, ale jest to szybsze, nieco bardziej wyrozumiałe i odcięte od bardziej zachodniej tradycji projektowania. Istnieje wiele otwartych stref wypełnionych po brzegi wrogami, z których każda popycha ogólną narrację gry do przodu, ale oferują również zasoby, misje poboczne w postaci tak zwanych "Dobrych Uczynków" oraz kluczową ekspozycję na temat świata, do którego wkraczasz i próbujesz zrozumieć.
A co to za świat? Hadea jest trudne do znalezienia odpowiednika, ale kiedy poruszałem się po tym rozdartym wojną, głęboko moralnie skompromitowanym krajobrazie, myślałem zarówno o ludobójstwie w Rwandzie, jak i o różnych konfliktach, które powstały w wyniku rozpadu i rozpadu Jugosławii. To jest okrutne. Kraj jest podzielony na dwie frakcje, ciężko pracujących Sabinów i bardziej religijnych Palomistów. Jest to okrutne w sposób, w jaki gry rzadko się zdarzają. Masowe mogiły z trupami i płaczącymi rodzicami, którzy znaleźli tylko części swoich wysadzonych w powietrze dzieci, starcy z odciętymi kończynami, których trzeba karmić, gdy słabo zapalone lampy migoczą pod bombardowaniami wroga, i dzieci w wieku szkolnym pokryte popiołem od pocisków artyleryjskich szukające swoich rodziców. Hell is Us skupia się o wiele bardziej na science fiction i może jest dla niego gorzej, ale narracyjny gobelin trzymany razem przez straszliwy konflikt, który spustoszył Hadea jest, bez względu na to, jak okropne jest to wszystko, niezapomnianym tłem.
Jesteś Rémi, żołnierzem, który został zabrany z Hadea jako chłopiec, ale teraz wraca, aby odnaleźć swojego ojca i matkę. To właśnie w trakcie tych poszukiwań te dziwne, upiorne stworzenia nagle wyłaniają się z katakumb, jaskiń i podziemnych świątyń pod ziemią w tajemniczy sposób, komplikując misję Rémi i w ten sposób Hell is Us popycha cię do przodu.

Nie jest to historia pozbawiona wad, a jednym z głównych punktów krytyki jest to, że właśnie dlatego, że Hell is Us jest z natury bardziej otwarty, może brakować jej rozmachu w niektórych sekcjach. Podobnie jak Death Stranding 2: On the Beach, ekspozycja, scenografia i eksploracyjne dialogi są dostarczane w kawałkach, ale nawet jeśli nie ma świetnego zakończenia, które Kojima wyciągnął z rękawa, Hell is Us ma tę zaletę, że jest fascynujące tylko po to, by być w Hadea, i chociaż fabuła ma tendencję do trochę bezczynności, jest świadectwem dobrej tajemnicy. Ponadto Elias Toufexis daje tutaj solidny występ jako nieco pozbawiony emocji Rémi, więc ogólnie rzecz biorąc, można znaleźć mnóstwo motywacji narracyjnej, nawet jeśli wszystko to cuchnie trochę niewykorzystanym potencjałem.
Jak wspomniano, Hadea składa się ze stref, do których podróżujesz za pomocą skradzionego transportera opancerzonego. Eksplorujesz te strefy, napotykając po drodze zdesperowane dusze, którym możesz pomóc, jednocześnie zabijając tajemnicze potwory, które zapewniają ci zasoby do ulepszania broni i sprzętu. Dodaj do tego kilka łatwych, ale satysfakcjonujących łamigłówek, a otrzymasz całkiem przyzwoity, jeśli nie tradycyjny pakiet, prawda? To właśnie przez całkowity brak pomocnych, prowadzących elementów interfejsu użytkownika gra staje się bardziej interesująca. Nie ma mapy, nie ma znaczników do naśladowania, nie ma indeksu wszystkiego, czego się nauczyłeś. Wszystko zależy od Ciebie, a jeśli natkniesz się na klucz w kształcie węża, zwykle to od Ciebie zależy, czy zapamiętasz, gdzie znajduje się pasujący do niego zamek w kształcie węża. Każda z misji pobocznych w grze Good Deeds, jeśli wolisz, polega wyłącznie na słuchaniu tego, czego potrzebują ludzie wokół ciebie, a następnie myśleniu o nich sam, gdy zbierasz to, o czym wspomnieli wcześniej. Kody do drzwi, rozwiązania zagadek opartych na fizyce i wskazówki można znaleźć w zbieranych dokumentach i nie są one zbierane w łatwiejszy do opanowania sposób gdzieś w interfejsie użytkownika gry. Nie chodzi o to, że rozszyfrowanie tych zagadek wymaga Roberta Langdona, ani o to, że nie musisz siedzieć z domowej roboty podręcznikiem, jak w Lorelei and the Laser Eyes, ale Hell is Us zmusza cię do myślenia, nawet jeśli staje się to irytujące.

I czasami staje się to irytujące, ponieważ kategoryczne odrzucenie przez grę nawet najmniejszego robienia notatek często może raczej zepsuć realizm, niż go zwiększyć. Jeśli żołnierz potrzebuje określonego rodzaju lekarstwa, Rémi prawdopodobnie zapamięta go lub zapisze. Ale kiedy znajdziesz to lekarstwo, nie ma pojęcia, co z nim zrobić. Niektórzy prawdopodobnie uznają wszystkie aspekty tej filozofii projektowania za odświeżające, ale wygląda na to, że Rogue Factor posunął się trochę za daleko, mimo że pomysł jest solidny jak skała.
System walki jest również solidny, jeśli nie trochę monotonny. Istnieje wiele rodzajów broni, z których każdy można ulepszyć za pomocą zasobów od specjalnego kowala, a także cztery runy, które dają morze różnych umiejętności, oraz cztery dodatkowe miejsca na drona. Istnieją typy takie jak Ecstasy i Rage i dotyczy to zarówno broni, jak i run, które popychają cię w kierunku określonych stylów gry. Jeśli grasz na trudniejszym poziomie trudności, wymaga to od ciebie czujności i jasnej wizji, jak atakować każdą grupę wrogów. Jest szybszy, bardziej responsywny i zwinniejszy niż Soulslike i zwykle czuje się całkiem nieźle. Problem pojawia się, gdy zdasz sobie sprawę, że twoje opcje tworzenia są nieco ograniczone, ale być może głównie dlatego, że gra ma tak naprawdę tylko pięć typów wrogów, z którymi radzi sobie w zasadzie w ten sam sposób, niezależnie od poziomu. Oznacza to, że wypracowujesz jedno podejście, jeden modus operandi i trzymasz się go od godziny 3 do godziny 25. Nie jest to przełom, ponieważ walki są dobre przez cały czas, ale postęp mógłby wymagać przeróbki, a w szczególności wrogom przydałoby się więcej różnorodności.

Nie należy zapominać o rozczarowujących postępach i buildcraftach, które mają konsekwencje dla ogólnej oceny gry. Ale jednocześnie warto zauważyć, że Hell is Us naprawdę wypróbowuje nowe strategie i odkrywa nowe horyzonty dzięki swojej scenerii, technice narracyjnej i dziwnemu połączeniu bardzo realistycznych tragedii i bardziej uderzającego science-fiction. Wzmacnia to również dość atrakcyjna estetyka od początku do końca, która, choć nie do końca dostarcza szczegółów na poziomie Naughty Dog, tworzy klimatyczne, efektowne, a czasem wręcz piękne otoczenie. Hadea nigdy nie mogłyby istnieć w rzeczywistości, ale człowiek czuje się naturalnie przyciągany do gigantycznych gór, głębokich, porośniętych kwiatami dolin i płonących wiosek. Ponadto Stéphane Primeau dostarcza pulsującą partyturę, która dobrze pasuje do uderzającego połączenia wojny domowej i głębokiego science fiction; To naprawdę działa.
Hell is Us to bez wątpienia jedna z najbardziej ambitnych gier tego roku i choćby z tego powodu jest godna polecenia. Jest tylko lepiej, ponieważ Rogue Factor faktycznie osiąga tutaj wiele ze swoich głównych celów, tworząc uderzającą scenerię, dobrze działający system walki z wrogami z głęboką mitologią za nimi, a także fantastyczny profil wizualny.
Gamereactor Polska