Gamereactor

Gamereactor
Filmy
Good Boy

Good Boy

Sprawdziliśmy jeden z najbardziej wyjątkowych horrorów tego roku, w którym najlepszy przyjaciel człowieka zostaje wystawiony na prawdziwą próbę, gdy złe siły próbują wbić szpony w jego ukochanego właściciela.

Czasami nie można nie być pod wrażeniem tego, jak przedsiębiorcze są niektóre osoby, ponieważ jest coś cudownie szalonego w decyzji o wyprodukowaniu horroru z psem w roli głównej. Stoi to w wyraźnym kontraście z gatunkiem, w którym często panuje stagnacja, w którym stare pomysły są poddawane recyklingowi i przerabiane w kółko. Nieprzerwany strumień bezdusznych, lekkostrawnych historii, które często bardziej polegają na szybkim zarobieniu pieniędzy niż na zaangażowaniu i rzuceniu wyzwania widzowi.

Bo to jest dokładnie to, co udaje się Good Boy. Na papierze jest to oczywiście pozornie urocza sztuczka i niewiele więcej. Ale twórcom, na czele z Benem Leonbergiem, udaje się dostarczyć o wiele więcej. W Good Boy znajdujemy historię pełną melancholii i osobowości, okraszoną kilkoma dreszczami i upiornymi momentami, opowiedzianą całkowicie z perspektywy psa Indy i bez prawdziwego dialogu. Innymi słowy, nie ma tu słabo animowanych komputerowo gadających psów.

Good Boy również nie próbuje wymyślać koła na nowo. Film jest w zasadzie prostą historią o człowieku, jego psie i nawiedzonym domu na wsi, w którym mieszka mroczna istota. Podążamy za Todd, młodym mężczyzną cierpiącym na jakąś formę przewlekłej choroby płuc, który odziedziczył stary dom swojego dziadka, o którym krążą plotki, że jest nawiedzony. SiostraTodd pragnie mu o tym przypomnieć i z niepokojem dzwoni do niego, aby sprawdzić, co z nim słychać.

Todd, ze swojej strony, odrzuca to wszystko jako nonsens, jak prawdopodobnie zrobiłaby to każda inna normalna osoba. Ale w miarę jak jego choroba się pogarsza, ciemność w domu również staje się bardziej namacalna i aktywna. Indy zachowuje się jak każdy inny lojalny pies: śledzi każdy ruch swojego właściciela i z niepokojem skomlenie z powodu jego głębokiego kaszlu i pogarszającego się stanu zdrowia. Ale bardziej niż cokolwiek innego, Indy wyczuwa złowrogą istotę się w domu, skradającą się między cieniami, obserwującą z ciszy i wdzierającą się w sny.

I szczerze mówiąc, od pierwszej chwili, już po kilku minutach filmu, kiedy Indy zaczyna słyszeć i widzieć rzeczy, pozornie wpatrując się w powietrze, jako właściciel zwierzaka odczuwasz niepokój w żołądku. Jest to zjawisko, którego prawdopodobnie doświadczyli w pewnym momencie wszyscy właściciele psów lub kotów, kiedy Twój futrzany przyjaciel wpatruje się ślepo w kąt lub w pozornie puste drzwi, a Ty zastanawiasz się: co on właściwie widzi? Jest to niezwykle skutecznie wykorzystywane przez filmowców do tworzenia naprawdę niewygodnych scen, które wchodzą pod skórę.

Łączy się to z prostą, ale skuteczną pracą kamery, zwartym i powściągliwym scenariuszem oraz oszczędną, ale niezwykle skuteczną muzyką, która dodaje scenom złotego akcentu dzięki poprawiającym nastrój, prostym tonom. Wykonali świetną robotę, stale blokując tak wiele osób, jak to tylko możliwe, i nieustannie pracują, aby pokazać nam świat z perspektywy Indy. Gdzie wiele rzeczy jest nieostre lub gdzie wolno nam zobaczyć tylko część rzeczy, a rzadko cały obraz.

Indy, grany przez Nova Scotia Duck Tolling Retriever o tym samym imieniu, jest, co zrozumiałe, punktem kulminacyjnym Good Boy i oznacza to, co jest (prawdopodobnie) najlepszym psem w historii, jeśli to w ogóle coś? Ale wszystkie reakcje są bardzo naturalne, a fakt, że w przypadku psa użyto dokładnie zerowego CGI, jest co najmniej imponujący. Jego obecność podnosi na duchu i dodaje twistu temu, co w przeciwnym razie byłoby dość przyziemnym filmem o "nawiedzonym domu", zamieniając go w coś zupełnie wyjątkowego. Historia niesie również wyraźne paralele między nadprzyrodzonymi elementami w domu a nieuchronnością przewlekłej choroby Todd, która staje się czymś w rodzaju metafory próby radzenia sobie z czymś, na co nie ma się wpływu.

Z perspektywy Indy wszystko staje się jeszcze bardziej bolesne, gdy jest zmuszony patrzeć, stosunkowo bezradny, jak jego ukochany właściciel staje się coraz gorszy. Zwłaszcza pod koniec są sceny, które mocno uderzają cię w brzuch jako właściciela zwierzaka, mocno grając na twoich emocjach i ostateczności bycia zmuszonym do pójścia dalej. Jest to niezmiennie genialne dzieło rzemiosła, z krótkim czasem trwania wynoszącym zaledwie 75 minut, który skupia się na najważniejszych aspektach i niewiele więcej. W rzeczywistości wiele pozostaje otwartych, ale szczegóły można znaleźć dla tych, którzy zdecydują się dokładniej przestudiować tło. To wypełnia niektóre luki, ale prawie wszystko.

To, czy jest to pozytywna rzecz, czy nie, zależy w dużej mierze od Ciebie jako widza. Jeśli cenisz sobie historię podaną w całości na srebrnej tacy, to Good Boy nie jest dla Ciebie. Podobnie, film może wydawać się powolny, pomimo stosunkowo krótkiego czasu trwania, głównie ze względu na to, jak bardzo produkcja opiera się na niemym opowiadaniu historii. Ale ostatecznie, dzięki Good Boy, Leonberg pokazuje, że ma oko do szczegółów i opowiadania historii, a także wyraźne zamiłowanie do bardziej eksperymentalnych. Możemy mieć tylko nadzieję, że w przyszłości będzie kontynuował tę samą drogę, ponieważ Good Boy jest zdecydowanie jednym z najbardziej oryginalnych i chwytających za serce horrorów od dłuższego czasu. Jest ciasny, elegancki i szalenie uroczy.

08 Gamereactor Polska
8 / 10