Frostpunk (PS4)
Frostpunk rozgrzewa serca konsolowych graczy.

{Frostpunk} to strategiczny city builder z elementami survivalu, który zadebiutował wiosną zeszłego roku na komputerach osobistych, zachwycając graczy i krytyków swoim ciężkim nastrojem, przemyślaną oprawą i imersyjną rozgrywką. W tytule wcielamy się w lidera niewielkiej kolonii ocalałych w alternatywnym XIX wieku, kiedy cały świat spowiła straszna epoka lodowcowa. Ci, którzy przeżyli, budują społeczność wokół generatora ciepła. By przetrwać i zapewnić im możliwie jak najbardziej godne warunki życia, musimy dokonywać trudnych wyborów przy ograniczonych zasobach.
W przeciwieństwie do {This War of Mine}, poprzedniej produkcji polskiego studia, {Frostpunk} w wydaniu konsolowym rzeczywiście nie jest zwykłym portem; gra sprawia wrażenie, jakby była wręcz stworzona dla tego sprzętu - i jest w pełni przeprojektowana. Już po chwili z nią spędzonej rozumiemy, dlaczego stworzenie tego, nazwijmy to, portu, zajęło deweloperom ponad rok od pierwotnej premiery. Całość wydaje się opracowana zupełnie od podstaw, począwszy od sterowania, a na interfejsie użytkownika i ogólnych wrażeniach skończywszy.

Czas zająć się tym bałaganem... {Frostpunk} oferuje zabawę na dłuuugie godziny.

Intuicyjne sterowanie to +100 punktów do frajdy płynącej z gry.
Wśród graczy wciąż krąży taki mit, że strategie i wszelkiego rodzaju city buildery ogólnie nie idą w parze z konsolami, a sterowanie padem w takich produkcjach budzi postrach. To krzywdzące i błędne przeświadczenie, choć być może doprowadziły do niego niezbyt udane porty gier z tego gatunku - niedawno wydane {Tropico 6}, które też miałam okazję testować, pozostawia wiele do życzenia, a nad jakością drugiego XCOM-a można było szczerze zaszlochać, choć to szalenie dobry tytuł. {Frostpunk} tymczasem oferuje najwyższą możliwą jakość w aspektach technicznych - i nie tylko. Dzięki intuicyjnemu mapowaniu przycisków po dosłownie kwadransie grania załapałam wszystkie zależności i nie miałam żadnych problemów z dostaniem się do któregokolwiek menu, rozporządzaniem ludnością czy tabelkami rozwoju technologii. Nawet z pozoru najbardziej skomplikowane zakładki rozgryzłam błyskawicznie. Zdarzały się jednak problemy z wejściem w interakcję z niektórymi obiektami, zwłaszcza z warsztatem - choć nakierowywałam na niego kursor z każdej możliwej strony, budynek wielokrotnie nie chciał się podświetlić.
Co jednak najważniejsze - deweloperzy nie uciekli się do najprostszej opcji dodania kursora i symulowania myszki. Taki kursor też jest obecny, przykładowo przy drzewku wynalazków, ale w większości przypadków korzystamy z „krzyżaka", co bardzo mnie ucieszyło, bo ta tendencja z nowych odsłon {Assassin's Creed} czy {Destiny} z dodawaniem à la kursora myszy na konsolach jest po prostu banałem, często źle zaimplementowanym.

Gdy trzeba, do dyspozycji mamy skróty klawiszowe i proste menu bazujące na kółkach...

...a kursor ułatwia sprawę przy bardziej skomplikowanych drzewkach.
Jeśli chodzi o równie istotną kwestię optymalizacji, grę testowałam na PlayStation 4 Pro i na tym sprzęcie dumnie trzymała stałe trzydzieści klatek na sekundę, bez ścięć ani spadków. Konsola pracowała też cicho nawet przy kilkugodzinnych posiedzeniach, a ekrany ładowania wydawały się być w porządku - nie były zachwycająco krótkie, ale też nie na tyle długie, by wywołać irytację. Nie ucierpiała na tym grafika, która prezentuje się naprawdę ślicznie i aż chciałoby się co rusz przerywać zabawę, by skorzystać z trybu fotograficznego, chociaż ten mógłby oferować nieco więcej - pozwolić na większy kąt nachylenia kamery, może więcej możliwości zoomu, więcej filtrów - tymczasem do dyspozycji otrzymujemy jedynie trzy ramki, winietę, opcję dodania logo czy informacji o trwającej rozgrywce (ze statystykami dotyczącymi dni, liczby ludności i tak dalej).
Ponadto {Frostpunk} w wydaniu konsolowym zawiera wszystkie dotychczasowe aktualizacje i dodatki z edycji pecetowej, w tym bonusowe scenariusze, opcje personalizacji, ustawienia poziomu trudności i poprawki w balansie. Wielu powinno ucieszyć, że gra ukazała się w polskiej wersji językowej (napisy). Mnie cieszy szczególnie, ponieważ teść przepada za strategiami, ale w większości poddaje się przez brak wystarczającej znajomości angielszczyzny. {Frostpunk} jest zatem jak najbardziej godny polecenia emerytowanym graczom; dzięki dojrzałej tematyce, zachwycającej oprawie audiowizualnej i prostemu sterowaniu - jak znalazł.

Tryb fotograficzny daje jakieś możliwości, ale nie zaszkodziłoby więcej.

Oprawa wizualna, w tym jakość cieni, oświetlenia, tekstur i optymalizacja - wszystko na najwyższym poziomie.
Podczas wielogodzinnych sesji i eksperymentów nie ucierpiał żaden pad, ponieważ {Frostpunk} w edycji konsolowej to prawdopodobnie najlepszy port, jaki można sobie było wymarzyć. To nie tylko porządnie wykonane przeniesienie produktu, lecz zaimplementowanie większości mechanik od podstaw, dzięki czemu nie czuć, że mamy do czynienia z grą, która początkowo ukazała się tylko na blaszakach. Powinni po nią sięgnąć wszyscy konsolowi miłośnicy strategii, city builderów i polskich produkcji.
Gamereactor Polska