Gamereactor

Gamereactor
Recenzje
Flying Tank

Flying Tank

Najnowsza premiera Radiant Studios na iPhone'a/iPada to Flying Tank, w której możemy pilotować jasnobrązowy okręt wojenny w dystopijnej cyberpunkowej przyszłości...

Już w pierwszej, początkowej minucie nowo wydanej wersji strzelanki na iPhone'a/iPada Flying Tank dostaję mnóstwo wspaniałych klimatów retro, coś, w czym programiści Hexage są dobrzy od wielu lat (sukces iOS Radiant był pod wieloma względami czystym hołdem dla Space Invaders). Wygląda to trochę tak, jakby Ikaruga miał dzieci z R-Type II i czuje się bardzo podobnie do Gradiusa, ale jest nieco bardziej nowoczesny.

Statek, Flying Tank, jest sterowany lewym kciukiem, podczas gdy prawy steruje karabinem maszynowym (przytrzymaj), pociskami (przesuń w prawo) i bombami (przesuń w dół) i tak jak w każdej strzelance z przewijaniem bocznym, chodzi o zestrzeliwanie fal latających wrogów, podnoszenie przedmiotów ulepszeń, które pojawiają się po zestrzeleniu każdej fali i manewrowanie statkiem między i z dala od wszystkich strzałów wroga. W ten sposób Flying Tank jest dokładnie tym samym, w co graliśmy już 19 000 razy. Retromancja, która pod wieloma względami została dopracowana do perfekcji w latach 80-tych.

Flying Tank został zaprojektowany przez założyciela Hexage, Davida Peroutkę (studio składa się tylko z dwóch osób), a estetyka tchnie cyberpunkiem w sposób, który przypomina Blade Runnera, Cyberpunka 2077, The Ascent i Heavy Metal. Wszystkie obiekty są modelowane trójwymiarowo, nawet jeśli rzeczywista konfiguracja jest tylko w 2D, a pomiędzy misjami jako gracz masz szansę ulepszyć swój statek za pomocą różnych broni i lepszego pancerza (i nie tylko). Są oczywiście bossowie, co naturalnie staje się bardzo trudne, co jest częścią gatunku, i jest tu mnóstwo różnorodności wizualnej, którą można nacieszyć oczy.

Przyciągający uwagę, nastrojowy, dystopijny hołd dla Hexage jest bardzo smaczny, a prezentacja jest genialna, podobnie jak prosta grywalność, która w rozsądny sposób wykorzystuje ekran dotykowy. Moje kciuki są odrobinę za duże, aby nie ukryć połowy ekranu mojego iPhone'a 14 Pro Max, ale nie jest to uniwersalny problem i prawdopodobnie nie powinienem narzekać. Jednak to, co zasługuje na krytykę, to to, że tempo jest nieco zbyt niskie, a zróżnicowanie wrogów i bitew jest nieco słabe. Już po dwóch kursach Flying Tank zaczyna wydawać się zbyt znajomy, zbyt przewidywalny i niewiele sprawia, że mam ochotę zostać i zagrać na kolejnym kursie. To powiedziawszy, jest to przyzwoita gra z bardzo ładnym designem, która (jak powiedziałem) w sprytny sposób wykorzystuje "sterowanie dotykowe".

06 Gamereactor Polska
6 / 10
+
Niesamowita estetyka, ładnie płynie, bez błędów i zmartwień, świetny system ulepszeń
-
Bardzo monotonne, sterowanie dotykowe czasami wydaje się nieco powolne.