Flashback 2
Oryginalny twórca Flashback powrócił 31 lat później, aby spróbować powtórzyć swoje sukcesy z lat 90., a Petter wystawił ocenę...
Właśnie skończyłem 14 lat, kiedy ukazała się Retrospekcja. Pamiętam, jak bardzo ją kochałem, pamiętam jak często i jak często w nią grałem. Atmosfera była tak tajemniczo opustoszała i zachęcająca, mechanika gry płynnie nowoczesna i wciągająca, a grafika, jak na swoje czasy, genialna. Stary klasyk Delphine Software, podobnie jak jego duchowy poprzednik Another World, zajmuje szczególne miejsce w moim banku wspomnień z gier. Teraz właściwy sequel jest tutaj, ponad 30 lat później. Czy Flashback 2 może powtórzyć ten sam epicki sukces?
Flashback 2 został zaprojektowany i napisany przez oryginalnego twórcę Paula Cuisseta i już samo to sprawiło, że byłem bardzo podekscytowany. Podobnie jak twórca Prince of Persia, Jordan Mechner, Cuisset jest nieco zapomnianą legendą w swojej dziedzinie i kimś, kogo bez wątpienia powinniśmy doceniać i celebrować bardziej niż my sami. A może powinniśmy to po prostu zignorować, biorąc pod uwagę okropną grę, którą wypluł tuż przed weekendem.

Po raz kolejny wcielasz się w rolę niechętnego bohatera science-fiction Conrada B. Harta, który jest w pewnym sensie mieszanką Indiany Jonesa i Star Lorda, ze świeżym podejściem, lojalnym, doświadczonym i nie bojącym się ubrudzić ani zakrwawić. W przypadku tej gry wydawca Microids udaje, że samodzielny sequel PlayStation Fade to Black nie istnieje, a sama historia rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie skończył się Flashback. W galaktyce panuje pokój. Galaktyczne Biuro Śledcze walczyło i wyeliminowało zagrożenie ze strony rasy Morph, a przesiąknięty neonowym światłem kosmiczny świat może wreszcie odetchnąć z ulgą. A przynajmniej tak ci się wydawało. Złoczyńca Morph, generał Lazarus, został wskrzeszony z martwych i teraz zagraża pokojowi na świecie za pomocą wszelkiego rodzaju środków i wynalazków, co oczywiście oznacza, że ty, Conrad, musisz wyruszyć, aby zlokalizować gniazdo wroga i zabić Łazarza raz na zawsze.

Paul Cuisset próbował powrócić do atmosfery z pierwszej gry, budując sterowanie i mechanikę gry, które przypominają ten płynny, powolny i nieco niezręczny sposób poruszania się z oryginału. Udałoby się to stosunkowo dobrze, gdyby był rok 1993, a nie 2023 i gdyby nie fakt, że liczba wrogich robotów atakujących Conrada w tym samym czasie wynosi tutaj 25, a nie dwa, co sprawia, że cała podstawowa koncepcja wypada blado od pierwszego kadru. Co gorsza, Microids Studio Paris dodało kolejny półwymiar (2.5D) do płaskiego jak naleśnik układu oryginału, co tylko dezorientuje i irytuje, ponieważ Conrad nigdy tak naprawdę nie może ukryć ani wykorzystać trójwymiarowych środowisk w znaczący sposób, ale przeważnie po prostu utknął w rzeczach, które przeszkadzają.

Utknięcie na rzeczach jest powtarzającym się motywem w tej grze i bardzo częstym wątkiem. Conrad cały czas się zacina, tak jak jego wrogowie i nie wiem, czy jestem w stanie zliczyć, ile razy boss lub zwykły robot przypadkowo wpadł na jeden z obiektów środowiskowych i utknął, jak drżąca kupa złomu. Flashback 2 jest niesamowicie zabugowany i chociaż wiele dzisiejszych dużych gier jest niestety zabugowanych w dzisiejszych czasach, a my, gracze, niestety często jesteśmy zmuszeni działać jako beta testerzy w ciągu pierwszego miesiąca, Flashback 2 wydaje się czystym dziełem sztuki, które zostało zebrane tylko po to, aby móc skorzystać z klasycznej nazwy.
Co więcej, historia i narracja tutaj zawarta są wręcz absurdalnie złe. Nie ma żadnego związku między dialogami bohaterów a ogólną historią, a ton jest tak rozproszony, że często jest komiczny (nawet jeśli nie ma być). Przepowiednie zagłady mieszają się z wybrykami w stylu Strażników Galaktyki, a dysonans między mechaniką a fabułą, między tym, co zostało powiedziane, a tym, co faktycznie dzieje się w telewizji, jest dziwaczny. W tej grze często zginiesz. Będziesz często umierać i obudzisz się ponownie przed wrogiem, który natychmiast cię zabije. Czasami jedyną nadzieją w tym bugfest jest to, że wrogowie utkną w otoczeniu, pozwalając Conradowi uciec bez szwanku.

Grafika też nie jest świetna, ponieważ większość cyberpunkowych środowisk wygląda na wygenerowane przez sztuczną inteligencję i brakuje im charakteru. Inne części Flashback 2 wydają się być skopiowane bezpośrednio z Shadow Complex z 2009 roku, podczas gdy inne części przypominają wszystko inne, co zostało zrobione w tym gatunku w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Nie pomaga w tym fakt, że aktorstwo głosowe i efekty dźwiękowe sprawiają wrażenie, jakby zostały wyjęte z jakiejś gry z 2005 roku i byłoby kłamstwem z mojej strony, gdybym twierdził, że znalazłem coś poza oryginalną muzyką, o czym jestem gotów napisać coś miłego. Flashback 2 powinno zamiast tego nazywać się Cashgrab 2.
Gamereactor Polska