F1 24
Nadszedł czas, aby po raz kolejny wcisnąć gaz do dechy i ustanowić czasy okrążeń w jednych z najszybszych samochodów na świecie.
Tegoroczna edycja oficjalnej gry F1 już za nami, co oczywiście oznacza, że po raz kolejny nadszedł czas, aby zasiąść za kierownicą i popędzić po jednych z najbardziej rozpoznawalnych torów na świecie. Od Riwiery Francuskiej i lśniących wód Monako po palące słońce Bahrajnu i skąpane w deszczu Spa w Belgii – to wszystko jest tutaj, a oprócz gwiazd tego sportu jest tu wiele do wyróżnienia z poprzednich lat.
Dla powracających entuzjastów chodzi bardziej o drobne ulepszenia. Coś, co jasno definiuje tegoroczne przedsięwzięcie F1, którego mottem jest udoskonalanie, a nie wymyślanie koła na nowo. Większość tego, czego oczekujemy, jest zawarta z drobnymi poprawkami i, tak jak poprzednio, jest wiele czynności do wykonania. Pytanie brzmi, czy zmiany są wystarczające i czy uzasadniają one inwestycję w tegoroczną edycję F1?
W końcu zeszłoroczna gra dała nam jedno z lepszych i bardziej namacalnych ulepszeń od dłuższego czasu, a Codemasters i EA najwyraźniej naprawdę wysłuchały wielu krytycznych uwag skierowanych pod adresem poprzednich gier. Wrażenia z jazdy były na miejscu i udało im się idealnie zrównoważyć między zręcznościówką a symulatorem, nawet dla tych, którzy grali tylko z kontrolerem w ręku, a nie kierownicą i pedałami. Było żywsze, przyjemniejsze i duży krok we właściwym kierunku.

W najlepszym wydaniu F1 24 jest absolutnie piękny.
Podobnie my, fani, w końcu mieliśmy okazję zagłębić się w tryb kariery Braking Point, który pojawił się z sentymentem ponownie, wraz z egoistyczną divą Devonem Butlerem, którego wszyscy kochaliśmy nienawidzić. Przesadzony i dramatyczny, w sam raz z tym, co Drive to Survive wyprodukował w ostatnich latach, ale także naprawdę zabawny. W żadnym wypadku nie było to idealne, ale wniosło trochę więcej życia i dostępności do skądinąd notorycznie sztywnego sportu, w którym gatekeeping od dawna jest de facto standardem.
Szkoda więc, że zdecydowali się nie uwzględnić nowego sezonu Braking Point w tegorocznej wersji F1. Zamiast tego oferujemy zupełnie nowy tryb kariery, który po raz pierwszy pozwala wcielić się w jednego z 20 istniejących kierowców w sposób bardziej oparty na narracji. Oczywiście możesz również stworzyć własną postać, jeśli chcesz, a nawet zacząć od niższej dywizji F2.
Oczywiście okoliczności będą się różnić w zależności od tego, z jakim zespołem lub kierowcą zdecydujesz się grać podczas kampanii, ale ostateczny cel jest taki sam dla wszystkich. Zebrać jak najwięcej Driver Recognition i stać się kierowcą, którego pokonasz w padoku, a nie kolegą z drużyny, tak bardzo, jak to możliwe. Dzięki temu możesz kontrolować, w jaki sposób samochód jest ulepszany i rozwijany przez cały rok, co oznacza, że możesz go dostosować do własnych możliwości.

Szanghaj powrócił, wiwatuje Trump.
Jeśli chcesz być naprawdę samolubny, możesz nawet upewnić się, że Twój własny samochód jest traktowany priorytetowo z nowymi, a nawet tajnymi częściami, a wszystko po to, aby dać Ci przewagę nad kolegą z zespołu. Ale jak to mówią, w miłości i na wojnie wszystko jest w porządku, ponieważ w F1, bardziej niż w wielu innych sportach, liczy się wygrana lub przegrana, a ta dynamika jest dość dobrze reprezentowana w tym konkretnym systemie, który tworzy również kilka interesujących momentów gry, w których podczas wyścigów przydzielane są określone wyzwania, aby zwiększyć swój Driver Recognition. Tak, oprócz wygrywania lub przynajmniej wyprzedzania kolegi z drużyny.
Skłamałabym jednak, gdybym powiedziała, że ten nowy tryb kariery jest bardziej wciągający lub interesujący niż Braking Point. Zamiast tego jest to akceptowalny środek tymczasowy, aby dać tym z nas, graczy, którzy nie chcą wojować online z innymi, czegoś bardziej celowego do zrobienia. Nowością w tym roku jest również to, co zdecydowali się nazwać Challenge Career, tryb gry, który skraca sezon do krótszego i bardziej intensywnego doświadczenia rozłożonego na zaledwie sześć wyścigów.
W tym trybie warunki są losowe, a zarówno kierowcy, jak i zespoły, a także tory zmieniają się od czasu do czasu. Ponadto sześć wyścigów jest podzielonych na trzy epizody, w których masz jasne cele, do których należy dążyć, zarówno krótkoterminowe, jak i długoterminowe, które mogą wahać się od pokonania określonej liczby okrążeń podczas wyścigu, po odzyskanie tytułu mistrza świata lub wygranie pierwszego wyścigu jako jeden z bardziej ekologicznych kierowców.

Ważne jest, aby być na bieżąco, w przeciwnym razie rozwój bolidu F1 może przybrać nieoczekiwany i niechciany obrót.
Może nie brzmi to jak coś spektakularnego ani wstrząsającego, ale muszę powiedzieć, że znacznie skrócony sezon i tak dodał trochę zabawnego akcentu do skądinąd rozbudowanego formatu. Krótko mówiąc, jest to kolejna z wielu czynności, w które można zaangażować się w grze, co trudno uznać za negatywne, a jeśli już, to sprytne wykorzystanie zasobów, którymi gra już dysponuje. Wisienką na torcie jest to, że po raz pierwszy można również przejść tryb kariery razem ze znajomym w trybie kooperacji, co jest co najmniej bardzo oczekiwane, więc kciuki w górę.
Ale to, co prawdopodobnie interesuje większość entuzjastów F1, to wrażenia z jazdy, o których wcześniej krążyły plotki i to, jak nowy model został opracowany ręka w rękę z panującym, wielokrotnym mistrzem świata Maxem Verstappenem. Ile prawdy jest w tych słowach i jak bliska była ta współpraca, nie zamierzam spekulować. Byłem bardzo zadowolony z tego, jak samochody zachowywały się już w zeszłym roku, nawet jeśli nie była to zbyt głęboka symulacja. Był po prostu wystarczająco dobry, ale przede wszystkim miał genialną równowagę, nawet jeśli używałeś tylko zwykłego kontrolera do gier.
Czy nowe wrażenia z jazdy są naprawdę tak dobre, jak twierdzą Codemasters i EA. Odpowiedź na to pytanie nie jest do końca prosta, ale fakt, że samochody są teraz inne dzięki nowemu dynamicznemu modelowi wdrożonemu przez twórców, jest jasny. To, czy jest lepiej, czy gorzej niż wcześniej, jest w dużej mierze kwestią tego, jakie masz warunki, a jeśli należysz do szczęśliwców zarówno z kierownicą, jak i pedałami, wtedy prawdopodobnie będzie to krok we właściwym kierunku.

Niektóre utwory przeszły lifting, szkoda, że dotyczy to tylko czterech z 25 w grze.
Dla nas, bardziej zwykłych graczy, którzy możemy być zadowoleni z kontrolera, wrażenia nie są tak przekonujące, a samochody wydawały się moim zdaniem nieco zbyt żywe i rozbrykane. Podobnie, nie było tak łatwo uzyskać równomierne dotknięcie pedału gazu i musiałem (ponownie, z kontrolerem) bardziej się męczyć, aby utrzymać dobrą przyczepność, nie tylko na wyjściu z zakrętów. Krótko mówiąc, Twój samochód naprawdę nie jest całkowicie przekonany ani przekonany, że nowe wrażenia z jazdy są krokiem we właściwym kierunku. Zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę, że gry F1 są skierowane do szerokiego grona odbiorców, niekoniecznie tylko maniaków symulatorów.
Jeśli chodzi o prezentację audiowizualną, wiele jest takich samych. Wprowadzono drobne poprawki i F1 24 nadal działa na dość przestarzałym silniku Ego, ze stosunkowo niewielkimi ulepszeniami oświetlenia, odbić i cieni. Zeszłoroczna gra wyglądała już bardzo dobrze, przynajmniej na PC z ustawieniami podkręconymi tak bardzo, jak to tylko możliwe, a F1 24 ustawia poprzeczkę o oczko wyżej. Niewielkie, ale nie bez znaczenia zmiany tworzą lepsze ogólne wrażenie i sprawiają, że utwory wydają się nieco bardziej wierne swoim prawdziwym odpowiednikom.
Ponadto cztery tory w grze zostały całkowicie przeprojektowane od podstaw, w tym Katar, Silverstone, Spa i Dżudda. Mile widziany lifting, nie tylko dla dwóch europejskich torów, które są jednymi z najbardziej lubianych w kalendarzu F1. Ponadto powrócił również Shanghai International Circuit, co oznacza, że F1 24 oferuje teraz w sumie 25 utworów do zabawy, a kolejne są obiecane jako przyszły materiał do pobrania.

Max prowadzi wojnę na ulicach Monako.
Oprócz ciągłej znakomitej prezentacji, F1 24 utrzymuje również genialną scenę dźwiękową ze wspaniałym rykiem silnika, w którym z radością utoniesz, choć oczywiście z pewnością nie może się równać z wyjącymi V10 z dawnych lat. Wypompowany z dobrego nagłośnienia lub dobrych słuchawek brzmi tak fantastycznie, jak do tego przyzwyczailiśmy. Ale zabawną nowością na ten rok jest to, że upiec również autentyczne klipy dźwiękowe różnych kierowców zaczerpnięte z poprzednich sezonów. Drobny i pozornie nieistotny szczegół, który w rzeczywistości nieoczekiwanie wzmacnia wciągające uczucie.
Tak więc, biorąc to wszystko pod uwagę, i wracając do początkowego pytania - czy F1 24 warto uaktualnić, jeśli posiadasz już zeszłoroczną grę? Ponownie, odpowiedź nie jest do końca oczywista i wiele zależy od tego, jak bardzo śledzisz sport i jaki jest Twój poziom zainteresowania. Jeśli jesteś zwykłym maniakiem F1, takim jak twój, to jak najbardziej idź na to. Tegoroczna edycja jest poprawą na większości frontów, choć być może to właśnie wrażenia z jazdy będą stanowić największy konflikt wśród graczy.
Zdecydowanie nie brakuje tu treści i pomimo dość wysokiej ceny wynoszącej co najmniej 60 funtów (80 funtów, jeśli chcesz Champions Edition ), jest to dużo gry za te pieniądze. Z drugiej strony, jeśli po prostu chcesz grać w F1 i nie zależy Ci tak bardzo na najnowszych aktualizacjach, trzymaj się zeszłorocznego tytułu. To więcej niż wystarczająco, zwłaszcza jeśli grasz na konsoli. Na papierze F1 24 może oferować niemal lawinę ulepszeń, ale wiele z nich jest stosunkowo marginalnych lub stanowi po prostu czysty PR-owy puch.

Wyzwania w trybie kariery z długoterminowymi i krótkoterminowymi kamieniami milowymi.
Na koniec chciałbym również podnieść ostrzegawczy palec. Wersja na PC jest dostarczana z Denuvo, zdecydowanie najbardziej znienawidzonym systemem DRM, który EA niestety wydaje się postrzegać jako zło konieczne, ale także coś, co ma negatywny wpływ na wydajność komputera. Nie jest to jednak niespodzianką, biorąc pod uwagę, że zeszłoroczny tytuł również używał tego samego, a w zamian otrzymujesz zdecydowanie najlepszą wersję gry. To już coś.
Ostatecznie jednak można śmiało powiedzieć, że F1 24 opiera się na tradycji i oferuje najbardziej kompletną i odważną reprezentację sportu, jaką można znaleźć na konsolach lub PC. Zarówno online, jak i offline, jest wiele do zrobienia, a wyścigi są tak samo absorbujące jak zawsze. Trudno mi zrozumieć, jak istnieje zapotrzebowanie na nową grę każdego roku i szczerze mówiąc, jedna co drugi rok byłaby więcej niż wystarczająca, ale jest jak jest. Musisz się po prostu tym cieszyć, brać się do roboty i być szczęśliwym. F1 jest tutaj, aby pozostać i jest tak samo dobra, a nawet lepsza niż kiedykolwiek.
Gamereactor Polska