Exploding Kittens
Charyzmatyczna animowana komedia, jaką widzieliśmy już wiele, wiele razy.
Animowana telewizja jest w dziwnym miejscu. W ciągu ostatnich kilku lat nastąpił ogromny boom na animowane programy komediowe skierowane do dorosłych, czy to Solar Opposites, Harley Quinn, Big Mouth, The Great North, Disenchantment, Mulligan, Paradise PD, F is for Family i tak dalej, i to nawet nie wspominając o często wiecznych tytanach sektora, takich jak The Simpsons, Family Guy, Archer, South Park, a nawet Rick and Morty. Chodzi o to, że nie patrzymy już na animowane seriale komediowe jako coś wyjątkowego, w rzeczywistości są one fanaberią, a wiele z nich jest albo zapomnianych, albo nudnych. To właśnie przyciągnęło mnie do Netflixa Exploding Kittens, no i fakt, że serial jest tak naprawdę adaptacją gry karcianej...
Być może grałeś już wcześniej w Exploding Kittens (jeśli nie, zbierz znajomych i spróbuj, nie pożałujesz), ale jeśli tak nie jest, nie martw się, ten program ma niewiele wspólnego z tą grą. W rzeczywistości, poza kartą tytułową, dwójką głównych bohaterów Godcat i Devilcat oraz dziwnymi odniesieniami tu i ówdzie, jest to w zasadzie tylko serial komediowy, który bada, co się dzieje, gdy Bóg zostaje wysłany na Ziemię i zmuszony do życia w ciele pulchnego kota, a wszystko to dlatego, że przez ostatnie kilkaset lat obijał się w swoich zwykłych nieśmiertelnych obowiązkach. Nie ma żadnych innych znaczących powiązań z grą karcianą i chociaż może to być dobra rzecz, popycha to również serię na znajome i zapomniane terytorium.
Bo chociaż nikt nie będzie miał wątpliwości, że Exploding Kittens jest cudownie i uderzająco animowany (jak większość podobnych seriali), ma momenty komediowego złota, które sprawiają, że chichoczesz, a nawet śmiejesz się na głos, i ma kilka występów, które są warte świętowania i podkreślania, z Kotem Chrzestnym Toma Ellisa zdecydowanie będącym tutaj lśniącą gwiazdą, Exploding Kittens również nie robi zbyt wiele, aby wyróżnić się ponad wiele innych konkurencyjnych programów, Wiele z nich zostało już zakonserwowanych po jednym lub dwóch sezonach.
Ten serial nie ma surowego i nieokiełznanego czarnego humoru South Park, uroku i charakteru The Simpsons ani komediowego wyczucia czasu Family Guy. Nie jest to zły serial telewizyjny w żadnym sensie, po prostu brakuje mu rozmachu i tej dodatkowej odrobiny klasy, która wyniosłaby go ponad znane i zapomniane inne animowane komedie, które wydają się obecnie zapychać streamerów. Są momenty błyskotliwości w Exploding Kittens, momenty, które udowadniają, że ten serial może pójść w interesujących kierunkach, ale jednocześnie nie ma ich wystarczająco dużo, abym z ekscytacją kontynuował oglądanie.

Mając do obejrzenia tylko dziewięć 25-minutowych odcinków w pierwszym sezonie, nie wyjdziesz z tego czasu z Exploding Kittens rozczarowany lub sfrustrowany czasem, który mu poświęciłeś. Ale prawdopodobnie nie poczujesz się inaczej niż po obejrzeniu jednej z niewielu animowanych komedii, które wymieniłem w pierwszym akapicie. To kolejny trybik w animowanej maszynie komediowej, nie ma wiele więcej do powiedzenia na temat Exploding Kittens.
Gamereactor Polska