Everybody 1-2 Switch
Nintendo osiągnęło tutaj coś dość rzadkiego - naprawdę, naprawdę nudną grę imprezową.
Nintendo postanowiło, co nie jest zaskoczeniem, wysyłać kodów recenzji w odpowiednim czasie, jak to zwykle robi z Everybody 1-2 Switch. W rzeczywistości nie było praktycznie żadnej promocji gry, z wyjątkiem jednego dziwacznego zwiastuna, który głównie zdezorientował konsumentów brakiem konkretnych szczegółów na temat minigier, z których gra faktycznie się składa.
Ale jak można się za chwilę przekonać, jest bardzo dobry powód, dla którego Nintendo ma nadzieję, że to leci pod radarem, ponieważ Everybody 1-2 Switch jest naprawdę jedną z najgorszych "gier imprezowych", w jakie kiedykolwiek grałem, i brakuje jej aparatu kontroli jakości, który definiuje dobre 95% ogólnej produkcji Nintendo.
Okej, więc idea Everybody 1-2 Switch polega na tym, że dwie drużyny rywalizują ze sobą w 17 mini-grach (poprzednia gra miała 28), a następnie przekazujesz dwa Joy-Cony (oczywiście z HD Rumble) następnemu graczowi. Pozwólcie, że wyjaśnię, że 17 minigier to za mało - szybko zobaczysz powtórki podczas 45-minutowej sekwencji, a są one tak krótkie i tak mało angażujące, że wartość rozrywkowa drastycznie spada za drugim razem.

Jest inspirowany Quick Draw z feudalnym motywem samurajów, ale jest prawie taki sam jak gra kowbojska, którą widzieliśmy w pierwszym 1-2 Switch. Jest jeden, w którym musisz wypchnąć przeciwnika z wirtualnej areny swoim bumem. Istnieje gra ciekawostek, w której musisz odpowiedzieć na najbardziej absurdalne pytania, takie jak to, która litera pojawia się po drugiej w alfabecie.
W WarioWare chodzi o urok, styl wizualny, samoświadomą arogancję. W Mario Party istnieje dość uporządkowana i wciągająca meta poza poszczególnymi minigrami. W Everybody 1-2 Switch naprawdę masz tylko te 60-sekundowe rundy, które nie oferują ekscytującej estetyki, zabawnej muzyki ani fajnych pomysłów.
A nawet wtedy istnieje kilka takich minigier, w których każdy może się przyłączyć. Wiesz, "wszyscy". Mogą używać swoich smartfonów, aby przejść do adresu URL, a następnie uczestniczyć wraz z tymi, którzy korzystają z Joy-Con. Sprytny pomysł, który był używany przez Jackbox od zarania dziejów, ale prawie za każdym razem napotykaliśmy problemy i podobnie jak IGN, w firmie konsekwentnie był jeden lub dwóch, którzy nie dali dostępu do kamery przeglądarki, co spowodowało anulowanie danej minigry - dla wszystkich. Chłodny.
To właściwie nie jest zły pomysł, sprawa smartfona. Na przykład istnieje mini-gra, w której musisz zrobić zdjęcie czegoś w swoim najbliższym otoczeniu, co jest określonego koloru, a najbliższy wygrywa. Istnieje również faworyt, w którym jedna drużyna ukrywa Joy-Con, aby druga drużyna mogła go znaleźć.

Ale to wszystko staje się tak nieskończenie nudne, tak nieskończenie szybkie, a to z powodu ogromnej ilości powtórzeń. Kiedy gry są tak krótkie i jest ich tak mało, szybko grasz w te same w kółko, a ponieważ nie ma prawdziwych odmian każdej gry, trudno jest pozostać podekscytowanym. Nie ma też żadnej meta w stylu Mario Party, która sprawiłaby, że poszczególne punkty sumowałyby się w nieco szerszy sposób.
A po zaledwie trzech czy czterech sesjach z Everybody 1-2 Switch widziałem to wszystko i nie chciałem wracać. Nie wiem, jak to się stało, ale wiem, że istnieją o wiele, wiele lepsze sposoby na zabawianie przyjaciół i rodziny na Switch niż ten.
Gamereactor Polska