Gamereactor

Gamereactor
Sprzęty
Devialet Mania Opera de Paris Edition

Devialet Mania

Francuski Devialet powraca z młodszym bratem Bluetooth do Phantoma, który obiecuje najlepszy dźwięk w swojej okolicy... Petter przeprowadził dochodzenie w tej sprawie

Paryska firma audio, której właścicielem i założycielem jest Pierre-Emmanuel Calmel, od kilku lat rządzi w segmencie Bluetooth dzięki absolutnie genialnemu modelowi Phantom. Dzięki uznanego przetwornikowi Analogue Digital Hybrid firmy Calmel, Devialet przeszedł od niczego do wszystkiego z dnia na dzień, a wliczając w to kilka ulepszeń Phantoma, zbudowali coś, co od dawna uważam za najlepszy bezprzewodowy głośnik Bluetooth na rynku. Ale tak, jeśli brzmi dobrze, to dużo kosztuje, a przy cenie sięgającej prawie 3000 funtów, za te same pieniądze można było również kupić naprawdę fajny wzmacniacz stereo i dwa świetne głośniki, ale to oczywiście zupełnie inna dyskusja. Devialet od 2008 roku jest światowym liderem w tym, co robią, to jest to, do czego chciałem dojść (zanim zacząłem bełkotać, jak to często bywa).

Jest bardzo ładny, ale lepszy na zdjęciach niż w rzeczywistości, gdzie materiał na zewnątrz i gumowy pasek wydają się trochę słabe pod względem wykończenia.

Dzięki Mania, swojemu nowemu mini głośnikowi, Devialet oczywiście chce dotrzeć do nowej, szerszej publiczności. 790 funtów to z pewnością dużo pieniędzy za głośnik Bluetooth tej wielkości z oferowaną wydajnością, ale jest to dalekie od ceny, której Devialet chce za Phantom II, a Francuzi uważają, że Mania jest warta swojej ceny, zwłaszcza w porównaniu z najbliższymi konkurentami Bose, Sonos, JBL, Marshall i Sony.

Mania ma wymiary 17x19 centymetrów, jest okrągła, jak widać, z małym gumowym paskiem na górze jako uchwyt do przenoszenia i waży 2,3 kg. Odtwarza muzykę dokładnie przez dziewięć godzin na jednym ładowaniu (naładowałem go już trzy razy i zmierzyłem czas), a następnie ładuje się przez USBC. Mania ma chip zapewniający dźwięk 360 stopni i kalibruje się w zależności od tego, jak ciasna jest przestrzeń, w której go umieścisz. Aktywna kompozycja pokojowa, choć w praktyce działa znacznie łatwiej niż się wydaje. Połączenie z Manią odbywa się albo przez Bluetooth, albo przez Wi-Fi, a jeśli uruchomisz go przez Wi-Fi, tak jak w przypadku nowych gadżetów JBL, masz możliwość cieszenia się muzyką w lepszej jakości (o ile pominiesz Spotify, czyli - z ich ziemniaczanym dźwiękiem).

Odpowiedź basowa jest fantastyczna.

Brzmienie Manii jest tutaj oczywiście ważne i oczywiście jakość jest naprawdę dobra. Pierwszą rzeczą, która mnie uderzyła, było to, że Mania, mimo swoich niewielkich rozmiarów, może grać znacznie głośniej niż konkurencyjne modele Bose, JBL i Marshall bez głośnego dźwięku z dużą ilością zniekształceń. Biorąc pod uwagę wymiary 17x19 centymetrów, naprawdę imponujące jest to, jak głośno może grać ta mała kula i nadal emitować czysty i wyraźny dźwięk z dużą ilością ciepła i życia. Bo na tym właśnie kończy się Mania pod względem charakteru. Brzmienie jest nieco JBL-owskie, z tendencjami Bose - ale nie jest tak beznadziejnie ubogie w dynamikę i zafiksowane na basie jak na przykład Beats. Jest tu dużo basu, głęboki i mocny bas, a średnica brzmi pełna i kontrolowana. Brakuje tu jednak trochę wysokich tonów. Głosy czasami wydają się nieco przytępione i nieco przytłumione, co również nie jest możliwe do wymuszenia w darmowej aplikacji oferowanej przez Devialet, ale zdecydowanie nie jest to duży problem dla mnie, który zwykle woli to od ostrych, szczytowych wysokich tonów i słabej reprodukcji basów.

Przyciski z boku paska są niewygodne do naciśnięcia, a funkcja włączania/wyłączania jest niestety nieco niejasna.

Mania jest dobra... Jak już mówiłem, dźwięk jest bardzo dobry, ale jednocześnie nie można go polecić, biorąc pod uwagę nieco bezsensowną cenę. Prawie 800 funtów za głośnik Bluetooth tej wielkości i przy tej wydajności to za dużo, niezależnie od opcji głośności czy regulacji basów. Jeśli prosisz mnie o poradę dotyczącą zakupu, kup zamiast tego JBL Partybox Encore i zaoszczędź pieniądze. Brzmi prawie tak samo dobrze i może grać co najmniej tak mocno.

07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Zabawny design, przyzwoita żywotność baterii, świetne pasmo przenoszenia basów, ciepły charakter dźwięku
-
Za drogi, uchwyt do przenoszenia jest cienki, góra nie ma góry