Gamereactor

Gamereactor
Recenzje
Big Walk

Big Walk

Big Walk może to świetna zabawa z przyjaciółmi, ale to wcale nie jest bzdura.

Zazwyczaj, mimo że obserwuję tę branżę przez większość życia, mogę się mylić co do sukcesu niektórych gier. Big Walk nie jest jedną z tych gier. Wiedziałem, że przygoda House House z eksploracją i zagadkami odniesie sukces od momentu jej ujawnienia. Wykorzystując ogromną falę gier "friendslop", z prawdziwą pasją do kooperacyjnej, komunikatywnej rozgrywki, która wykracza poza logline chwytu, Big Walk od pierwszego zwiastuna wydawała się grą, która zapewni wspaniałe wspólne doświadczenie, a nie tylko stratą czasu z przyjaciółmi za niewielką opłatą, jak to bywa wiele innych hitów "friendslop".

Już podzieliłem się swoimi wstępnymi wrażeniami na temat Big Walk , więc ta recenzja będzie nieco krótszą oceną całej gry. Po tym, jak mogłem znacznie bardziej konsekwentnie zagłębiać się w Big Walk z moją zwykłą drużyną, mogę tylko jeszcze bardziej chwalić kooperacyjną łamigłówkę House House. Jest swobodny, ale nie jest lekki. Wciągająca, nie czuje się przytłaczająca ani nie presja, a z niezmiennym, cudownym urokiem, który przenika każdy centymetr jej klimatycznego świata.

Cel w Big Walk jest... Cóż, właściwie nie ma celu. Możesz ukończyć grę, a potem spróbować kolejnego zakończenia, ale z projektu gry widać, że prawdziwy przepływ pochodzi po prostu z jej doświadczania. Przypomina mi to, jak po raz pierwszy wchodzisz do otwartego świata RPG, ale z przyjaciółmi. Co to za wieża tam? Myślisz, że uda nam się osiągnąć ten szczyt? Jak sprawić, by pociąg działał? To są pytania, które zadasz sobie, znajdując odpowiedzi w trakcie swojej przygody. Nie ma głównej ścieżki wskazującej ci drogi naprzód, nic cię nie prowadzi poza tym, co przykuje twoją uwagę w danym momencie.

Geniusz Big Walk tkwi w jego prostocie, co jest najbardziej widoczne w wykorzystaniu komunikacji w grze. Są problemy z głosami, które w chwili pisania nie zostały jeszcze naprawione (mimo że aktualizacja mówi, że tak), ale nawet jeśli twoi znajomi są trochę cisi, nawet gdy są blisko, użycie komunikacji głosowej i sygnałów ręcznych jest konsekwentnie innowacyjne w Big Walk. Wykorzystasz wszystko, co możesz, by rozwiązywać zagadki – czy to wysyłając sygnały ręczne przez mapę, by kogoś naprowadzić, czy rozmawiając do odbiornika, by dać komuś w innym pokoju sygnał, by przekazał wiadomość następnej osobie o rozwiązaniu przed tobą. Każda zagadka zawsze ma jakiś fajny trik, i choć nic nie zmyliło mojej grupy dłużej niż na dziesięć minut, świetnie się bawiliśmy, prowokując się nawzajem, pozwalając naszym zwariowanym postaciom rzucać się rękami.

Główne mechaniki mogą nie być szczególnie głębokie, ale ograniczenia polegające na mówieniu, wymachiwaniu rękami i rzucaniu przedmiotem sprawiają, że House wyciągnął z nich maksimum w kreatywny i unikalny sposób. Żadna zagadka nie jest jak inna, a ponieważ spędzasz dużo czasu na spacerach, eksplorowaniu i po prostu chłonąc świat, każda okazja, gdy natkniesz się na sekcję zagadki, sprawia, że wydaje się to wydarzeniem. Jesteś głodny tych nagród w kształcie gryzaków na końcu, a twoja koncentracja czy przyjemność nigdy nie maleją, bo doświadczenie nie jest tylko jedną zagadką za drugą. Jeśli jest jakiś element gry, który odbiera ci przyjemność, to właśnie cykl dnia i nocy. Choć zdecydowanie wzbogaca ogólne doświadczenie, nie jestem pewien, czy ten dodatek jest tego wart na dłuższą metę. Podczas pierwszych kilku nocy ciekawa jest nowość zwiększonej ciemności i możliwość śledzenia wzroku innych, ale szybko znika. Oczywiście istnieje wiele sposobów walki z ciemnością, ale często wydaje się, że noc nadchodzi zbyt szybko i odchodzi zbyt wolno. Błądzenie po ciemku nie jest tak fajne jak spacerowanie w ciągu dnia, a trochę sprawia wrażenie, że to sposób, by House House wydłużył więcej czasu na zabawę Big Walk.

Tytuł Big Walk mówi wszystko, co naprawdę musisz wiedzieć o tej grze. Chodzi bardziej o poczucie podróży i docenienie czasu spędzonego z przyjaciółmi niż o dotarcie na miejsce i zebranie wszystkich zabawek do gryzienia. Rozumie, że doświadczenie kooperacyjne nie wymaga presji czasu, zwariowanych sztuczek czy viralowego zwrotu, by było zabawne. Dzięki uspokajającemu, klimatycznemu światu uzupełnianemu piękną ścieżką dźwiękową, innowacyjnym zagadkom, które maksymalnie wykorzystują proste mechaniki, oraz narzędziom komunikacyjnym podkręconym na maksa, Big Walk to zdecydowanie jedna z najlepszych gier, w jakie grałem w 2026 roku, i łatwa rekomendacja dla każdego, kto chce wyruszyć na przygodę z wygody biurka.

09 Gamereactor Polska
9 / 10
+
Innowacyjne zagadki, wciągająca eksploracja, kreatywne narzędzia komunikacyjne, piękna ścieżka dźwiękowa
-
Problemy z głosem, cykl dnia i nocy mogą na chwilę wyłączyć zabawę