Becoming Led Zeppelin
Największy zespół wszech czasów i pierwszy oficjalny film dokumentalny o tym, jak powstali, jest już dostępny do wypożyczenia w kilku serwisach streamingowych.
Jeśli obudzisz mnie w nocy z głębokiego snu, agresywnie potrząśniesz moimi ramionami i zażądasz informacji, jaki jest najwspanialszy zespół wszech czasów, odpowiem dziesięć razy na dziesięć to samo; Led Zeppelin. Jestem wielkim fanem Led Zeppelin, prawdziwym fanboyem, oddanym Zeppelinów. Posiadam płyty CD, LP, plakaty, książki, autografy i wszystko pomiędzy, a na ścianie mojego biura wisi oprawiony portret Johna "Bonzo" Bonhama tuż obok mnie. Zeppelin są moimi domowymi bogami i uważam Physical Graffiti za najlepszy album rockowy wszech czasów, stojący w ścisłej konkurencji z Synchronicity The Police.

Czterej prawdziwi muzycy-potwory, którzy napisali jedne z najlepszych rockowych piosenek, jakie kiedykolwiek powstały.
Kiedy zeszłej jesieni Sony ogłosiło, że pracuje nad pierwszym prawdziwym, oficjalnym, porządnym, dogłębnym dokumentem o tym, jak powstał Zeppelin, zacząłem się obficie pocić. Zacząłem odliczać dni i teraz, gdy Becoming Led Zeppelin jest wreszcie dostępny do wynajęcia za pośrednictwem kilku usług Video on Demand, zobaczyłem to. Właściwie to dwa razy. Więc jak dobry jest? Właściwie nie jest to super hit. Przykro mi to mówić, ale to No Ramble On... Lub Immigrant Song, jeśli chcesz. Jest to, moim zdaniem, więcej Going to California niż Stairway to Heaven. Trochę przeciętny i niestety dość zapomniany.

Z pewnością spodziewałbym się czegoś więcej niż kilku krótkich wywiadów i archiwalnych zdjęć, które już widzieliśmy.
Becoming Led Zeppelin jest oparty na wczesnych latach The Yardbirds i Jimmy'ego Page'a w zespole z bogiem gitary Jeffem Beckiem. Kiedy funky rockers się rozpadli, a Page, wraz z Johnem Paulem Jonesem i Bonzo, utworzyli Zeppelin i zaczęli produkować utwory takie jak Communication Breakdown i inne, ja jako widz mogę śledzić to poprzez wywiady ze wszystkimi trzema żyjącymi członkami zespołu, a także stare, hałaśliwe, ziarniste, migoczące nagrania archiwalne z wielu koncertów z lat 60. Rozmowy z Page'em, w szczególności, są zawsze interesujące i tutaj my, jako fani, dowiadujemy się nieco więcej o pierwszym kontrakcie płytowym zespołu z Atlantic i o tym, jak to się stało, że brytyjscy debiutanci nakłonili jedną z największych amerykańskich wytwórni płytowych do podpisania dokumentów, w których obiecywali, że w ogóle nie będą ingerować w muzykę i produkcje zespołu. To było świetne i coś, o czym pomimo przeczytania kilku książek biograficznych tak naprawdę nie wiedziałem, ale reszta tego dokumentu to niestety tylko stare wiadomości.

Page/Plant, podobnie jak kombinacja rytmiczna Jones/Bonzo, był niesamowitym duetem.
Becoming Led Zeppelin, podobnie jak wiele innych współczesnych "dokumentów", sprawia wrażenie bardziej "filmu z wywiadem" niż prawdziwego dokumentu. Trzech facetów rozmawia o kilku starych wspomnieniach i archiwalnych nagraniach zespołu, które widzieliśmy już niezliczoną ilość razy, odtwarzane w tym samym czasie. To nigdy tak naprawdę nie ożywa, nigdy nie dostajemy żadnego wielkiego wglądu, a sposób, w jaki po prostu tuszują Bonhama i dziedzictwo, które po sobie pozostawił, denerwuje mnie. Ogólnie rzecz biorąc, dwie godziny z najlepszym zespołem na świecie nigdy nie są źle wykorzystanym czasem, ale choć ten film był przereklamowany, zdecydowanie spodziewałem się więcej.
Gamereactor Polska