Gamereactor

Gamereactor
Filmy
Barbie

Barbie

W projekcie Barbie Grety Gerwig jest więcej niż na pierwszy rzut oka. Sprawdziliśmy pretendenta Oppenheimera.

Co się dzieje, gdy zabawka zaczyna myśleć o śmierci? Niezależni filmowcy stojący za Ladybird i The Squid and The Whale podjęli się zadania opowiedzenia historii Barbie, ale nie historii, którą sobie wyobrażałeś. Ta Barbie udaje się w zmieniającą życie podróż do naszej rzeczywistości, aby znaleźć dziewczynę, która spowodowała śmiertelny niepokój lalki i nie tylko odkrywa słodko-gorzkie prawdy o ludzkim świecie, ale także zdaje sobie sprawę, że jest czymś więcej niż tym, do czego została pierwotnie stworzona. Groovy!

Nie mam szczególnie silnego związku z plastikowymi lalkami Mattel, poza tym, że wyrwałem włosy z lalek moich sióstr i wyrzuciłem je przez okno, kiedy byłem hałaśliwym młodym chłopcem. Nie nienawidziłam lalek, po prostu symbolizowały wszystko, czego my, chłopcy, nienawidziliśmy: modę, makijaż, dziewczęce wieczory i - nie daj Boże - kucyki! Ale w wersji Grety Gerwig Barbie to znacznie więcej: Barbie jest rewolucją w przemyśle zabawkarskim, jest esencją przyjemnych dni dzieciństwa, jest szokującym różowym symbolem feministycznym, który pojawia się we wszystkich kulturowych smakach i rozmiarach, jest nierealistycznym, nie z tego świata wyobrażeniem piękna, które dziewczyny starają się osiągnąć. Ona jest doskonałością, jest wadą, jest Barbie, czysta i prosta.

Margot Robbie i Ryan Gosling są idealni jako lalki z egzystencjalnym niepokojem.

W świecie Barbie reżyserki Grety Gerwig Barbie to po trochu wszystkiego: to kolorowy Lego Movie dla dorosłych. To ekscentryczna metakomedia z elementami muzycznymi, to politycznie naładowana opowieść o odwiecznej walce z patriarchatem, to egzystencjalna podróż o odnalezieniu prawdziwego siebie w zagmatwanym świecie. Gerwig przekształciła markę we własny teatr, który z jednej strony jest odświeżającym spojrzeniem w nadmiarze mniej lub bardziej pozbawionych wyobraźni licencjonowanych filmów, ale z drugiej strony jest to również przeładowany film, który nie zawsze udaje się zszyć wszystkie szwy filmu. Mimo to jest to zabawna zabawa, pomimo jej wad.

Margot Robbie jest naprawdę dobra jako stereotypowa lalka Barbie, która próbuje odnaleźć swoją duszę po tym, jak zdaje sobie sprawę, że nie może już żyć idealnym Barbie życiem. Istnieje wiele intymnych scen, w których Barbie doświadcza komplikacji prawdziwego życia i to są najważniejsze punkty filmu. W centrum uwagi jest jednak Ryan Gosling, który jest absolutnie zabawny jako Ken, wyblakły blond lalka, która wciąż tęskni za Barbie, mimo że umieściła go mocno w strefie przyjaciół. Jego przejście od kobiecego chłopca plażowego do czystego douchebro jest cudownie głupie i zapewnia największy śmiech filmu.

Kiedy jednak Gosling nie błyszczy swoją obecnością, film również upada pod wieloma próbami humoru, zwłaszcza gdy niektóre poważne momenty zostały pomniejszone przez obowiązkowy tani żart. Podwyższony realizm jest zabawny, choć nierówny. Technicznie rzecz biorąc, podróż LSD o zapachu Dr Seussa działa naprawdę dobrze na początku, a projekt produkcji i zdjęcia działają skutecznie. Kiedy jednak Barbie dociera do naszej bardziej przygnębiającej rzeczywistości, kontrast zostaje zniszczony przez siedzibę Mattela, która z jakiegoś powodu jest tak dzika jak świat Barbie. Will Ferrell szybko staje się męczącym bufonem jako dyrektor generalny Mattel, a sposób, w jaki jest zintegrowany z filmem, wydaje się bardziej dziwny niż zabawny. Wiele scen można było wyciąć z tego filmu.

Wiele żartów ląduje płasko, ale jest mnóstwo wizualnych słodyczy dla oczu do zabawy.

Jest też historia między matką a jej nastoletnią córką, która gubi się w miksie, i łatwo jest stracić z oczu jej emocjonalny wątek, gdy narracja staje się zbyt długa i chwiejna w kierunku końcowego aktu. Barbie jest równie uroczysty, jak krytyczny wobec znaczenia lalki, ale także podnosi kilka łatwych stereotypów po drodze. Jednocześnie doceniam wiele z dziwacznego tonu, na który zdecydowała się Gerwig. Mogła pójść na łatwiznę i zrobić konwencjonalną reklamę dla Mattel - którą w zasadzie jest - ale dzieje się tu również wiele o rolach płciowych i kulturze korporacyjnej, co czyni ją nieco bardziej kolorową.

Ostatecznie Barbie jest nierówną, ale zabawną meta-komedią, która nie boi się podążać dziwnymi kierunkami - takimi jak tworzenie politycznego konfliktu w toyland między Barbie i Kens - ale jest trochę zbyt niezdarna w swoich kazaniach. Jest tu wiele pomysłów na walkę o przestrzeń, a to sprawia, że kilka postaci wydaje się w większości zapomnianych, ale za egzystencjalną podróżą Barbie kryje się również napęd, który sprawia, że jest to coś więcej niż tylko różowe plastikowe i błyszczące fryzury.

06 Gamereactor Polska
6 / 10