Ario
Ario to jedna z najgorszych gier, jakie wypróbowaliśmy od bardzo dawna. Palle był szczęściarzem, który podjął się tego zadania - i nawet sam zgłosił się na ochotnika.
Uwielbiam odkrywać ekscytujące perełki indie, które robią rzeczy nieco inaczej niż bezpieczne tytuły AAA, w których akcjonariusze muszą być zadowoleni z wyników sprzedaży w dwucyfrowych milionach. W pogoni za tymi niezależnymi perełkami czasami nie trafiasz w sedno - a Ario jest jednym z takich przypadków. Gra przypomina niedokończone demo technologiczne i jest jedną z najgorszych gier, w jakie grałem od dłuższego czasu.

Zanim przejdziemy do zalet Ario, zróbmy mały krok wstecz. Mamy do czynienia z platformówką akcji, w której wcielasz się w chłopca o imieniu Ario, który wyrusza w niebezpieczną podróż, aby uratować swoją zaginioną matkę z krainy nękanej klątwami. Na pierwszy rzut oka przypomina mi to klasyczne gry z lat 90. z tego samego gatunku, takie jak Pandemonium! zmieszane z klasycznym Prince of Persia - i to faktycznie brzmi całkiem nieźle.
Rozgrywka to tradycyjna platformówka 2,5D, w której zazwyczaj biegasz od lewej do prawej, skaczesz ze ściany na ścianę, z platformy na platformę i pokonujesz wrogów. A już teraz robimy mały krok do przodu. Problem polega na tym, że sprawia wrażenie bardzo niedokończonego i wyjątkowo niezdarnego, z powodu bardzo nieprecyzyjnego sterowania. Ario potrafi biegać szybko, ale nie ma w nim bezwładności - w momencie, gdy puścisz drążek analogowy, stoi w miejscu. Trochę trudno to opisać, ale wygląda to absolutnie głupio.
Inną rzeczą jest to, że Ario jest w stanie wyważyć drzwi, ale tylko wtedy, gdy stoisz we właściwym miejscu. Jeśli stoisz w złym miejscu, zamiast tego wpadnie do drzwi i to też wygląda głupio. Jest również w stanie wykonać rzut, aby uniknąć wrogów, pułapek lub czegokolwiek innego, ale ten rzut można wykonać tylko wtedy, gdy jest wystarczająco dużo miejsca - jeśli go nie ma, zamiast tego natknie się na wroga, wpadnie w pułapkę i jak bystry czytelnik prawdopodobnie się domyśli, to wcale nie jest zbyt dobre. Ze względu na tę całkowicie niedokończoną mechanikę rozgrywka wydaje się bardzo niezgrabna i wysoce nieprecyzyjna.

Wszystko to jest "doprawione" niesamowicie nudnymi sekwencjami, w których przejmujesz kontrolę nad dużymi stacjonarnymi kuszami lub balistami. Tutaj musisz pokonać małe hordy wrogów i możesz wycelować strzałę w cel niemal w zwolnionym tempie. Myślę, że są to sekwencje, które ludzie stojący za grą mają na myśli, gdy piszą w opisie gry, że jest to "tętniąca życiem przygodowa gra akcji 2.5D z odrobiną tower defense". Ale nie jestem tego taki pewien.
Niestety, to nie koniec. Kiedy zaczynałem grę, zaczynała się ona w języku perskim, co oznaczało, że nie byłem w stanie czytać menu gry. Musiałem odgadnąć, gdzie są ustawienia, aby móc zmienić język. Kiedy w końcu znalazłem ustawienia, było to dość łatwe, ponieważ jedyną rzeczą, którą mogłem dostosować, był język. Nie ma sposobu, aby dostosować sterowanie, nie ma sposobu, aby dostosować napisy, nie ma sposobu, aby zwiększyć lub zmniejszyć muzykę, efekty dźwiękowe, a nawet jakikolwiek sposób na dostosowanie ścieżki dźwiękowej. Byłoby to miłe, ponieważ ścieżka dźwiękowa jest całkowicie wytrącona z równowagi. Niektóre efekty dźwiękowe (nie wszystkie) wydają się być dwa razy głośniejsze niż reszta ścieżki dźwiękowej, a niektóre efekty dźwiękowe są nawet nieco opóźnione w porównaniu z tym, co dzieje się na ekranie.

Na domiar złego doświadczyłem błędów, w których mogłem biec tylko w prawo, ale mogłem przebiec przez wszystkie przeszkody w świecie gry i ostatecznie w nicość. Innym razem utknąłem w otoczeniu lub nawet utknąłem między wrogiem a ścianą, a wtedy utknąłeś tam, ponieważ ani moja postać, ani wróg nie mogli trafić drugiego, ponieważ gra była zdezorientowana, będąc tak blisko. Spowodowało to restart od ostatniego punktu kontrolnego. W końcu odkryłem, że napisy utknęły na długi czas po ich wyświetleniu, że były błędy ortograficzne zarówno w tekstach pomocy, jak i w napisach, a innym razem tekst był po prostu niepoprawny gramatycznie po angielsku.
Ario nie jest ładną grą. Efekty wizualne wahają się od rozsądnych do wręcz brzydkich i nie pomaga to, że animacje są sztywne i niezgrabne. Cienka jak papier historia jest opowiedziana za pomocą całkiem dobrze narysowanych sekwencji, ale wydaje się, że dwóch ilustratorów mogło narysować te sekwencje, ponieważ składają się one z dwóch nieco różnych stylów.
Tworzenie gier nie jest łatwe - zwłaszcza dla małych niezależnych deweloperów. Ale w czasie, gdy byłem recenzentem, otrzymałem poprzednie wersje gier, które wydawały się znacznie bardziej ukończone niż Ario. Niezależnie od tego, czy jesteś programistą AAA (*cough*CD Projekt RED *cough*), czy deweloperem niezależnym, musisz sprostać pewnym standardom, gdy oferujesz produkt, za który oczekujesz, że klient zapłaci pieniądze. Ario nie jest w stanie, w którym jest gotowy do wystawienia na sprzedaż i dlatego nie może być w żaden sposób polecany - nawet w niskiej cenie poniżej 10 funtów.
Gamereactor Polska