Gamereactor

Gamereactor
Recenzje
Arco

Arco

Przeżyj klasyczną westernową opowieść w co najmniej innowacyjny i dobrze funkcjonujący sposób.

Widzieliśmy niezliczoną ilość razy, że gry o stosunkowo prostych profilach graficznych nadal są w stanie tworzyć emocjonalne, rezonujące narracje. Celeste, Axiom Verge, a ostatnio Animal Well nie tylko robią wiele za bardzo niewiele, ale poza tym rzadkie detale estetyczne stają się niemal mocną stroną.

Arco, podobnie jak wyżej wymienione przykłady, nie ma zbyt wielu prawdziwych szczegółów graficznych, którymi mógłby się pochwalić. Jest to ledwie 8-bitowy (choć specyficzna terminologia mi umyka) i choć kontrastujące kolory są spotęgowane, a lekko izometryczna perspektywa kadruje piękne, zapierające dech w piersiach otoczenie, to znowu chodzi o to, by powiedzieć wiele za pomocą bardzo niewiele.

Arco jest podzielony na kilka odrębnych form rozgrywki, które razem tworzą dość ambitną westernową opowieść o zemście, wierze i nieomylnej zdolności człowieka do niszczenia. Gra składa się z trzech odrębnych narracji, z których każda osadzona jest w fikcyjnym zachodnim świecie mocno inspirowanym Ameryką Południową. Gęste wąsy, poncza, natrętni ludzie zabijający faunę i zbierający florę, a także makabryczne opowieści o płonących wioskach przepełnionych nadprzyrodzonymi tęsknotami. To typowy zachodni klimat, ale z nieprzewidywalnością fikcji i chociaż dialogi są wygłaszane na piśmie za pomocą bańek tekstowych, w prawdziwym stylu RPG kształtujesz własną ścieżkę przez rozmowy, a częściowo dzięki temu tworzysz swój własny akcent narracyjny.

Bardziej praktycznie, poruszasz się w otwartym świecie opartym na wskazywaniu i klikaniu (gdzie każdy punkt jest osobnym małym slajdem) za pomocą perspektywy 2D z podniesionego, lekko izometrycznego kąta. Tutaj rozmawiasz z innymi, kupujesz zapasy i podejmujesz się misji pobocznych, często prowadzących do jakiejś formy konfrontacji. Tutaj Arco zmienia bieg i przedstawia swoje bitwy w dość swobodnym formacie turowym. Możesz zobaczyć, co każdy wróg zrobi w następnej turze, i możesz zdecydować się na ruch lub użycie umiejętności. Cały taniec polega więc na znalezieniu równowagi między unikaniem ognia wroga a przyjęciem bardziej agresywnej strategii. Istnieje stosunkowo podstawowe drzewko umiejętności, które stopniowo daje dostęp do nowych umiejętności, a nawet istnieje możliwość dość łatwego tworzenia konstrukcji, ponieważ twoje punkty talentów mogą być rozmieszczone w kilku różnych miejscach.

System walki jest nieco sztywny, jasne, jest stan bitwy, a potem jest wszystko inne, i chociaż te wymiany ognia mogą być szalone, ekscytujące i intensywne, ta raczej liniowa relacja między komponentami gry jest nieco hamująca, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Arco nie jest krótką grą jako taką.

Nie, to, co naprawdę odróżnia Arco od bałaganu w indie, to rezonująca narracja, w której grze udaje się zaangażować gracza w te efemeryczne postacie żyjące w świecie nieskończonego naturalnego piękna, który jest następnie wielokrotnie rujnowany przez chciwość, zemstę, i chociaż wymiana dialogów jest stosunkowo krótka, jest wiarygodna przez cały czas. Podobnie jak w przypadku Celeste, nadal imponujące jest to, jak niewiele potrzeba poza tym rozmytym zarysem postaci i tym, co mówią ci jako graczowi, aby ogromnie cię zaangażować, a dzieje się to od pierwszej chwili i trwa aż do napisów końcowych.

Ani uproszczona grafika, ani klasyczna (lub sztampowa, w zależności od tego, jak bardzo jesteś tolerancyjny) nie są przeszkodą w Arco - wręcz przeciwnie. Ta gra jest piękna dla oka, działa jak marzenie i emanuje wyjątkową osobowością, niezależnie od tego, czy patrzysz na cyfrową prerię, czy strzelasz do trzech wrogów w najbardziej zachodni sposób. Nie oznacza to, że gra nie potyka się tu i tam. Poprzez ambicję przedstawienia swoistej odysei, podróży dla każdej z trzech postaci składających się na antologię, niewiele jest elementów rozpraszających, które wzmacniają ideę wolności, możliwości gracza, ale prawie zawsze brzmi to pusto. Jest minigra wędkarska, misje poboczne, o których prawie zawsze można zapomnieć, i sklepy, które prawie zawsze "tylko" sprzedają jedzenie i napoje, które dają punkty zdrowia lub odpowiednik many lub punktów akcji w grze. Te niedopracowane systemy nie są z natury wadliwe, ale wydają się być niepotrzebnym tłuszczem wokół znacznie bardziej rozrywkowego rdzenia.

Nie popełnij jednak błędu; Arco jest warte twojego czasu i wraz z Thank Goodness You're Here zaledwie kilka tygodni temu dowodzi, że wydawca Panic naprawdę ma oko do wyjątkowych doświadczeń niezależnych. Nie tylko to, ale ta gra jest najwyraźniej rozwijana tylko przez kilka osób, co dowodzi, że świetne gry można tworzyć w znacznie węższych ramach. Daj mu szansę. Zamierzona gra słów.

08 Gamereactor Polska
8 / 10
+
Wspaniała atmosfera i opowiadanie historii. Genialnie skonstruowany w całym tekście. Ładna, ale prosta grafika.
-
Niektóre niepotrzebne systemy niepotrzebnie rozpraszają uwagę. Czasem trochę zbyt sztywny podział między systemami.